„Lubię poglądać wsparty na Judahu skale” – jak Charlie zdobywa Krym wytrwale. Część pierwsza.
Sobie tytuł posta zaczerpnąłem z sonetu naszego wieszcza, który odwiedził Półwysep Krymski prawie dwieście lat przede mną. I zobaczył znacznie więcej niż mi dane było zobaczyć. Co zobaczył to spisał w swoich sonetach. Ja zadowolę się tylko wpisem na blogu, bo raczej nie będę konkurował z Mistrzem Adamem. Podróż moi drodzy na Krym z Krakowa…
