Grzegorz Babula „A TO MISTYKA!”

I proszę bardzo moje Drogie i moi Drodzy wchodzimy w ostatni kwartał tego roku. Czas pędzi jak oszalały, a my razem z nim nawet nie wiedząc, że zbliżamy się do krawędzi i wystarczy tylko jeden malutki kroczek dla człowieka i będzie koniec ludzkości. Ach, ależ się zapędziłem w tym mym czarnowidztwie. Dlatego mam dla Was świetną odtrutkę. Odkrycie moje osobiste podobne do Sawaszkiewicza, którym byłem szczerze i autentycznie zaskoczony jak najbardziej pozytywnie. Nie znajdziecie za dużo o Panu Grzegorzu Babule w Internetach. Chłop nawet nie ma swojego hasła na Wikipedii!

„Wizje alternatywne 4. Antologia polskiej fantastyki”

Ha! I znów się kolejna książka doczekała zjazdu z „półeczki Syzyfa”. A tomiszcze to nie byle jakie, bo kolejna część „Wizji alternatywnych”! Mam nadzieję, że radośnie oczekujecie moje Drogie i moi Drodzy na krótką relację z wrażeń dotyczących każdego opowiadania, bo tym się zajmuję na tym blogu. Także zapraszam…

Wanda Chotomska „Gdyby tygrysy jadły irysy”

Elo, elo! Jak tam koniec wakacjone moje Drogie i moi Drodzy? Udany czy nie? Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni i wypoczęci. Ja tak średnio, ale cóż zrobić. Za to mam zamiar rzucić się w wir pracy w nowym roku szkolnym i bibliotecznym. Chociaż pewnie na zamiarze się skończy. Dzisiaj będzie krótko, bo chcę Wam pokazać przecudne wydanie książki Chotomskiej.

Kazimierz Sejda „C. K. Dezerterzy”

„Półeczka Syzyfa” maleje, może nie w oczach, ale na pewno systematycznie i powoli co jak na mnie i tak jest sukcesem. Odbywa się to kosztem innych działalności no ale czasem człowiek musi inaczej się udusi. A im mniejsza półeczka tym mniejszy stres. Dzisiaj o książce, która dla mnie jest odkryciem, bo film oczywiście kojarzę, ale książkę dopiero od jakiegoś czasu. I wziąłem ją wypożyczyłem i wziąłem byłem ją przeczytałem.

Szczepan Twardoch „Król”

Dokonało się! Przeczytałem Twardocha, który na półce stał i straszył. Od bardzo dawna Twardoch straszył. A to dlatego straszył, bo dużo złego o nim się naczytałem. Na różnych forach i tak dalej. Będę szczery – nie wiem dlaczego jakiś mocno negatywny ma odbiór ta książka. A w ramach wakacji i po szczepionkowej reakcji machnąłem książkę w jeden dzień. A było to już dawno temu i w sumie na blogu dawno żaden wpis się nie pojawił, a wakacje zbliżają się ku końcowi (chlip, chlip).

„Monarchia, wojna, człowiek : codzienne i niecodzienne życie mieszkańców Galicji w czasie pierwszej wojny światowej” pod red. Andrzeja A. Zięby i Adama Świątka.

Kolejny wieczór, kolejny dzień za nami, mam nadzieję, że przykładacie głowy do poduszek z poczuciem dobrze spędzonego czasu, że te godziny dane Wam na tym łez padole są pełne wrażeń i dobrych emocji, że wiecie w jakim miejscu jesteście w swoim życiu i czego chcecie. Zacząłem patetycznie, ale to dlatego, że książka, o której chcę Wam opowiedzieć jest takim głosem z przeszłości, który dotyczy kruchości życia,

Alfred Szklarski „Sobowtór profesora Rawy”

Hejo, hejo! „Półeczka Syzyfa” stopniowo, bo stopniowo, ale jednak zmniejsza swój rozmiar. Gorzej, że cały czas coś czytam, więc nie ma szans na całkowite jej wyczyszczenie, ale dzielnie walczę! Jak tam „der Urlaub” Wam mija? Przed, po czy w trakcie? Mam nadzieję, że ogarniacie i jednak coś udało się Wam odpocząć, albo dopiero macie w planach?

Ewa Nowak „Pajączek na rowerze”

Ahoj! Jak tam podróżniczki i podróżnicy po szerokich jak trasa łazienkowska światłowodach Internetu? Czy znajdujecie tutaj spokój, odpoczynek, radość? Czy wręcz przeciwnie – smutek, rozczarowanie i ból istnienia? A może zdarza się Wam w Internecie znaleźć ślady dawnej radości z dzieciństwa? Która gdzieś Wam się ulotniła? Dzisiaj będzie o książce o dzieciństwie.

Michał R. Wiśniewski „Wszyscy jesteśmy cyborgami. Jak Internet zmienił Polskę”

Cze! Skąd klikasz? Skąd stukasz? Pamiętacie moje Drogie i moi Drodzy takie przywitanie? Jeśli pamiętacie to jesteście dziećmi irca i modemu tepsy, a jeśli nie to i tak możecie się czegoś ciekawego dzisiaj dowiedzieć. Ja jestem dzieckiem tych czasów i dzisiaj opowiem o książce, która miała ambicje podsumować te prawie trzy dekady sieci w Polsce.

„Antologia SF. Dira necessitas”.

Dzień dobry! „Półeczka Syzyfa” chociaż opróżniana w miarę regularnie i tak ma imponujące rozmiary. Mam nadzieję, że lato dla Was jest łaskawe i staracie się korzystać ze wszystkich jego uroków i nic złego się nie dzieje i jesteście piękni, młodzi, bogaci, a jednocześnie mądrzy, dobrzy, cierpliwi i pomagacie innym. Chciałbym żeby Polska była pełna takich ludzi. Ale robimy swoje z materiałem, który mamy. I trzeba działać, nie stać w miejscu, bo akapity się same nie zapełnią.

%d bloggers like this: