Elo, elo! Jak tam koniec wakacjone moje Drogie i moi Drodzy? Udany czy nie? Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni i wypoczęci. Ja tak średnio, ale cóż zrobić. Za to mam zamiar rzucić się w wir pracy w nowym roku szkolnym i bibliotecznym. Chociaż pewnie na zamiarze się skończy. Dzisiaj będzie krótko, bo chcę Wam pokazać przecudne wydanie książki Chotomskiej.

Okładka książki :) Naprawdę w stylu okładki płyty jakiegoś funkowego zespołu.

Historia bardzo prosta jest – kompozytor nie ma co jeść, a jedyną nadzieją jest poeta, który do jego muzyki napisał utwór wspaniały, że każdy kto go wysłucha w motylach jest cały. A idea utworu bardzo jest zacna – z tygrysów robimy wegetarian uwielbiających irysy (to takie cukierki). Co prawda historia nie kończy się dla tygrysów miłośników irysów dobrze, bo pokazuje krwiożerczą naturę ludzi, którzy przez to, że irysów nie ma w sklepach przez tygrysy natychmiast zagryźli by owe biedne tygrysy. I ot piosenka ma szansę zostać wydana, a Pani Wanda opisuje perypetie wszystkich zaangażowanych w proces produkcyjny hitu od tygrysów.

Prawda, że Wodecki? I herbatę pije!

Taka to historia, ale jakie tam są psychodeliczne ilustracje to się normalnie w głowie nie mieści. Widać, że lata siedemdziesiąte weszły tam mocno. Macie kilka przykładów, nie będę skanował całej książeczki, ale dodam, że to jest drugie wydanie tej historyjki, pierwsze jest z 1968 i wygląda zupełnie inaczej :) Tutaj na całego jest feeria barw, a kompozytor pewnie nieprzypadkowo przypomina Zbigniewa Wodeckiego.

Enjoy!

No Zbigniew Wodecki wypisz wymaluj.
„Draw me like one of Your french girls”
Mega! Jak Rolling Stones, a tu bardziej Żujący Tajgers.
Powrót żywych trupów złych na tygrysy bo nie ma cukierków.
Powinni to wydać ponownie w znacznie lepszej jakości. To byłby dobry chwyt marketingowy.
Tęczowe niebo! Piękna sprawa.
Ja się zastanawiam czy autor ilustracji Waldemar Andrzejewski nie wspomagał się substancjami psychoaktywnymi podczas ilustrowania tej książki.
Same wersy są takie sobie, ale kto by się tam tym przejmował.
The Tigers grają swój największy hicior!
Ta mucha to już totalny odjazd i zjazd w jednym!
Każda strona w tej książeczce to gotowy wzór na koszulkę!
Do książeczki była też dołączona pocztówka dźwiękowa, ale za bardzo nie mam gdzie jej odtworzyć.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.