Jest dobrze. Idzie wiosna, ruSSkie łupnia dostają, ale niestety jUeSejAndej pod przywództwem pomarańczowego debila staje się na naszych oczach złolem równym Rassiji. Taki los…

Czy jest jakaś nagość? Jest i to nawet całkiem sporo. Thomas Hawk. https://flic.kr/p/2s6Bo7G

A dzisiaj o kolejnym tomie „Wizji alternatywnych” tym razem tomie ostatnim. Nie ukazało się ich więcej, a tom ten przeczytałem naprawdę lata temu. Będę monotonny i będę narzekał na moje tempo pisania o książkach, bo to jest po prostu wstyd. I tym razem znów muszę się posłużyć notatkami. I tradycyjnie tak jak robię to z antologiami – po trochu o każdym opowiadaniu.

Bardzo fajna czaszka. Taka uśmiechnięta. I to homo sapiensa sapiensa. Źródło: James St. John https://flic.kr/p/ph6Zm2

Andrzej Zimniak „Randka z Homo Sapiens” – Wiedziałem, że gdzieś to już czytałem. 12 lat temu o tu LINK. W zbiorze opowiadań samego Zimniaka. W skrócie – nikt nie wie co się Ziemi przydarzyło, za to jedno jest pewne – dzielimy się jako ludzkość na wiele gatunków, a homo sapiens sapiens wcale nie jest wśród nich najlepszy. Ogólnie akcyjniak, dużo się dzieje, dynamicznie jest i nawet ciekawa wizja.

Bardzo ładne zdjęcie owłosionego potwora. Źródło: https://flic.kr/p/8VKWvq

Maciej Guzek „Julia i potwory (NieBajka) – Dobry pomysł. Sprawnie napisane opowiadanie o upadku cywilizacji i tym, że technologia będzie nie do odróżnienia od magii. Podział ról społecznych uproszczony, ale cóż zrobisz jak to przyszłość jest. Osobiście średnio mi się podoba, że to kościół ma być tą instytucją, która daje nadzieję. Trochę jest o bidokach i bogaczach – te dwie klasy pewnego dnia mogą być na takich różnych szczeblach, że porozumienie stanie się niemożliwe.

Artysta sztuki ulotnej na ulicach miasta w Bretanii. Źródło: https://flic.kr/p/GnqCAS

Marek Baraniecki „Dzień grzechu” – Bardzo dziwne opowiadanie, o tym, że ludzie zyskali dar prekognicji. Widzą swoje grzechy. To pozostałość po ostatniej wieczerzy, na której Chrystus dokonał tak zwanego OTWARCIA. Ludzie żyją przyszłością, przeszłość to przekleństwo zanurzenia w wydarzeniach nieistotnych. Nie powiem – koncept ciekawy, ale to całe zanurzenie w jezusowym sosie – strasznie denerwujące, zamglone, przefilozofowane. Ale też chciałbym sprawdzić jak się żyje w takim świecie. Wiesz co się zdarzy i nie możesz nic z tym zrobić. Masakra. Ale też ogólnie ciężko mi się czytało, a opowiadanie oprócz fajnej koncepcji nudne jak flaki z olejem. Coraz mniej mam cierpliwości do tego religijnego bełkotu. Ogólnie takie se.

Bardzo ładne zdjęcia latarni morskiej z Chanii. Źródło: https://flic.kr/p/gvGDy

Krzysztof Kochański „Latarnia” – Dobre! Krótkie acz mocne! O kosmosie nieznanym. O obawie przed obcym i naszym ludzkim strachu. I kto będzie tym obcym? W jaki sposób się pojawi? Jak kontrolować taką istotę?I o tym, że ludzie są w stanie robić wiele rzeczy, których do końca nie rozumieją, ale i tak je robią. Wiem, że to brzmi bez ładu i składu, ale tak jest. Jedno z lepszych opowiadań w tym zbiorze.

Galaktyczni Pinball. Superbańki z galaktyki NGC 3079 – 67 milionów lat świetlnych od Ziemi. Źródło: https://flic.kr/p/2dYDFz5

Wojciech Szyda „Fałszerze” – Mocno niejednoznaczne. Ontologiczne. O kopiowaniu światów. Tam gdzie są złodzieje oryginałów tam pojawiają się fałszerze sprzedający złodziejom idealne kopie. I muzeum wszechświata, które chce zebrać wszystkie formy życia. Pytanie tylko – czy my jesteśmy kopią czy oryginałem? Bardzo dobrze napisane, świetnie mi się czytało, chociaż mocno enigmatyczne.

Wszystkie cyborgi to gnoje. Źródło: https://flic.kr/p/pa6S6m

Piotr Witold Lech „Polecamy czynny wypoczynek” – Nie wiem co to miało być, ale zarówno jako pastisz lub opowiadanie na serio – jest bez sensu. Mieszkanka wirtualnych światów, narkotyków i religii. Tak naprawdę nie wiadomo kto jest kim, intryga wewnątrz intrygi i oczywiście zdegenerowany świat, gdzie religia ma utrzymać moralny porządek nawet za cenę używania niemoralnych narzędzi. Jakieś słabe psychodeliczne jazdy. Bardzo średnie opowiadanko, a dłuuuugie niemożebnie.

Oczywiście tu macie Arkę Noego, gdzieś chyba w UK. Źródło: https://flic.kr/p/cva8N5

Iwona Michałkowska „Arka” – Może trochę pgmatwane i bez żadnego jasnego końca, ale za to z ciekawą koncepcją upadku cywilizacji poprzez utratę umiejętności komunikacji. Tajemnicza choroba pozbawia ludzkość zdolności posługiwania się mową. A historię poznajemy z zapisków naukowca, który badał sprawę. Za chorobę odpowiedzialny jest pierwiastek Andyn, a za wprowadzaniem go do środowiska stoi Bezimienny – wróg ludzkości od tysięcy lat lub to zemsta dinozaurów, to akurat mnie rozśmieszyło.

Gołębie z Krakowa. Źródło: https://flic.kr/p/jWPVSR

Łukasz Orbitowski „Włócznia i nóż” – Nieźle pojechane, ale takie wydawało mi się wymuszone. Ciężko mi to opisać, bo opko dobrze się czytało. Tylko ta cała historia jednej strasznej nocy w Krakowie jakoś mi nie podeszła w kontekście science and fiction. Opowieść o lękach, pragnieniach i marzeniach, które gdy się spełnią będą przyczyną naszego końca. Bardzo naturalistyczne, brudne i prawdziwe. Styl mi się podobał, ale jakoś tak właśnie mało pasujące do antologii science and fiction.

Nawiedzony dom. Źródło: https://flic.kr/p/7H3qz9

Jerzy Rzymkowski „Lekko nawiedzony dom” – Krótko – opowiadanko o domu, który chciał być ptakiem i miał świadomość. Krótkie i zabawne, świetny przerywnik w tym zbiorze.

Bardzo ładny ukwiał. Źródło: https://flic.kr/p/ekendj

Joanna Kułakowska „Wiatr i głodne kwiaty” – Muszę przyznać, że czytało mi się bardzo dobrze to powiadanie i byłem pod wrażeniem. A ja w sumie nie lubię tych transcendentalnych pierdół. I nadawanie głębszego sensu cierpieniu (niby, że ofiara bogom, aby mógł powstać nowy świat) jest – powtarzam się – zupełnie bez sensu, ale opowiadanie bardzo fajnie i interesująco skonstruowane.

Bardzo brzydki wampiór. Źródło: https://flic.kr/p/CHiNV

Maja Lidia Kossakowska „Rekwiem dla niewinnych” – Kolejne opowiadanie o tak jakby niby wampirach, czy jak to autorka wymyśliła – Ludzie Luster. Nie powiem – dobrze mi się czytało. Było trochę akcji, trochę dobrych tekstów, ogólnie całkiem spoko. Ale Lud Luster budzi moje obrzydzenie i pogardę. Jak można mieć tysiące lat, wiedzy i doświadczenia i zachowywać się jak Sebix spod klatki?! No jak!?

Bardzo ładny samochód. Na koniec. Źródło: https://flic.kr/p/2s7qhP7

Tu jest koniec notatek i nie będę się rozpisywał bardziej. Bo to co myślałem o opowiadaniach zapisane zostało w notatkach. Ogólnie ciekaw jestem jak by radził sobie taki zbiór w roku 2026 roku w sensie jego kontynuacja.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: