Zbigniew Nienacki „Dagome Iudex” – trylogia

 

Ja Dago
Ja Dago Piastun
Ja Dago Władca

               

Dziś opowiem Wam o trzech książkach „Ja Dago”, „Ja Dago Piastun” i „Ja Dago Władca”. Wchodzą one w skład trylogii „DAGOME IUDEX”, którą Nienacki napisał pod koniec lat osiemdziesiątych, a która praktycznie zupełnie nie istnieje w świadomości czytelniczej Polaków (trochę generalizuję, ale tak jest). Chciałbym pochylić się nad przyczynami, które sprawiły, że książka nie stała się hitem, nie zdobyła nagród, nie utrwaliła się w kanonie książek literatury popularnej w Polsce. Jakim cudem Zbigi nie powalił ludzi na kolana swą trylogią?

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 18

Dzień dobry! Pani Wiosna w Krakowie się zjawiła:) A ja poprzedni tydzień miałem bardzo dziwny. Zupełnie jakby wyjęty z życiorysu. Ale już wróciłem i dam Wam garsteczkę „Książek najgorszych”:) Dokładniej jedną książkę pana Jana Michalaka „Swój do swego”. Jest to sztuka ludowa o niesprawiedliwości społecznej i różnicach klasowych. Wiadomości Literackie nr 29, 20 lipca 1924r.

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 17

Dobry wtorek macie? Ja mam dobry:) Jeśli nie macie dobrego wtorku to postaram się  choć  trochę  przyczynić do poprawy nastroju. Dlatego przytaczam Wam kolejny odcinek „Książek najgorszych”. Co prawda lwią część pracy wykonał przed osiemdziesięciu laty dziennikarz Wiadomości Literackich, który przeczytał książkę niejakiego pana Stanisława Salkowskiego i opisał swoje wrażenia. Ja tylko skromnie wyciągam ponownie na

Śledź przyczyną morderstwa!

Mam nadzieję, że tytuł posta jest dość chwytliwy. Chciałem wprowadzić trochę dramaturgii i sensacji do dzisiejszego wpisu. Nie wiem w zasadzie po co, bo samo zdarzenie sprzed lat osiemdziesięciu siedmiu jest wystarczająco dramatyczne. Alkohol plus śledź to związek występujący od dawna. Związek można powiedzieć partnerski. Jeden z drugim może funkcjonować oddzielnie, lecz dopiero połączeni razem

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 16

Dzień dobry! Witam Was w poniedziałkowy poranek. Kolejny odcinek „Książek najgorszych” serwuję Wam. Dziwnymi zdaniami piszę, bo po weekendzie polskiego nie znam. Przyznam się, że wpadłem ostatnio w jakąś hibernację czytelniczą i na razie nic nie czytam, jeno sobie podczytuję. Technicznie rzecz ujmując to jednak czytam:) Postanowiłem również zrobić sobie detoks od Internetów i na

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 15

Dziś nie będzie o alkoholu we wstępie. Dziś nie będzie niczego. Od razu przejdę do rzeczy, czyli „Książek najgorszych”. Zbiorek wierszy z gatunku poezji erotycznej autorstwa Juliusza Pogonia – Ślizowskiego „Uśmiechy i łzy” Wiadomości Literackie nr 22, 1 czerwca 1924 Książki najgorsze „Juliusz Pogoń-Ślizowski. Uśmiechy i łzy. Poezje erotyczne. Warszawa, 1924; str. 85 i 3nl.

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 14

Alkohol to zło. Tym jakże filozoficznym, pełnym głębokich przemyśleń stwierdzeniem zacznę  dzisiejszy odcinek „Książek najgorszych”. Na tym blogu często powtarzam to zdanie. Alkohol to zło. Wyjdzie człowiek ot tak kulturalnie na dwa piwka, bo środek tygodnia, bo nazajutrz do pracy trzeba iść. I wyjdzie człowiek na te dwa piwka i ani się obejrzy, a kończy

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 13

I znowu mamy poniedziałek, i znowu zaczynamy znojny trud tygodnia. Mógłbym Wam tak o tym poniedziałku godzinami pisać, narzekać jaki to on paskudny jest, jaki okropny, że łooo jezu jak mi się nic nie chce, ale prawda jest taka, że ja nic do poniedziałków nie mam. Taki już los tego biednego dnia tygodnia, że musi

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 12

W Krakowie odwilż. W Wiadomościach Literackich osiemdziesiąt lat temu też nastąpiła swoista odwilż i przez kilka numerów nie było nic o „książkach najgorszych”, było trochę o „pismach najgorszych”, czyli czasopismach literackich, ale na razie ja zajmuję się książkami. Może później wrzucę „pisma najgorsze”. Dopiero książka pana Karczmarka trafiła w „gusta” recenzenta. Wiadomości Literackie nr 18,

Co można z książkami zrobić vol. 10.

Dawno nie było tutaj o „znęcaniu” się nad zadrukowanym papierem. Piszę „znęcaniu” się w cudzysłowie, bo przecież czasem wychodzą naprawdę piękne rzeczy tym artystom z papieru łaski. Dziś pani Jodi Harvey-Brown, która tworzy trójwymiarowe rzeźby z książek przeznaczonych na makulaturę. Nawet całkiem zgrabnie jej to wychodzi. Popatrzcie sami.     Można sobie również zobaczyć krótki

%d bloggers like this: