Tomasz Fijałkowski „Antipolis”

Cześć! Czy zdajecie sobie sprawę, że minęło już pół roku 2021? Czy rozumiecie, że rzeczywistość, w której żyjemy pędzi jak szalona i ani widzi, ani słyszy żeby trochę zwolnić. I odpocząć. Jeśli to widzicie i macie chwilę, by zwolnić i odetchnąć to gratuluję Wam z całego serduszka, bo pamiętajcie, że czasem może wtargnąć w nasz świat INNA RZECZYWISTOŚĆ, a co jeśli będzie to rzeczywistość ze świata wykreowanego przez Tomasza Fijałkowskiego?

Hans Rosling „Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak zastąpić stereotypy realną wiedzą.”

Uff, ale długi tytuł mi się trafił moje Drogie i moi Drodzy! Naprawdę, a nie dopisałem jeszcze dwójki osób, które walnie przyczyniły się do powstania książki, czyli Ola Roslinga i Annę Rosling Ronnlund. Ale stwierdziłem, że już bez przesady. Napiszę o nich później.

Samanta Schwelbin „Kentuki”

Hej, ho! Hej, ho! Do pracy by się szło, pandemii na pohybel. I to się dzieje. Nie wiem kiedy zamieszczę ten wpis, nie wiem jaka będzie sytuacja, ale w momencie, gdy piszę to słowa mam za sobą najcieplejszy jak dotąd dzień w tym roku. I był przecudowny, aż chciało się tą przecudownością podzielić z całym światem, a przynajmniej z naszymi znajomymi w mediach społecznościach. Czy tak robicie? Nie jesteście wyjątkami, też tak czasami robię, ale dzisiaj powiem o książce, która porusza całkiem ciekawe zagadnienie z dziedziny pokazywania swojej prywatności.

Martin Widmark, Helena Willis „Tajemnica biblioteki”

Stało się! Wreszcie dojrzałem psychicznie i fizycznie, aby móc zapoznać się z książką z cyklu „Biuro detektywistyczne Lassego i Mai”. I powiem Wam, że dumny jestem ze swojej decyzji. Chociaż nie zacząłem tak jak należy, bo od tytułu, który od razu przykuł moją uwagę a będącego trzynastym(!) w kolejności, to chyba doskonale zdajecie sobie sprawę dlaczego.

Bartłomiej Grzegorz Sala „W upiornym laboratorium. Homunkulus, golem, potwór Frankensteina, Mr Hyde i inni”

Dzień dobry! Cztery bobry i trzy szopy mam już dosyć pandemicznej hucpy! Ale dzielnie walczę z zarazą pracując na stanowisku i dostarczając czytelnikom niezbędnych do przetrwania książek. Nie żartuję naprawdę bardzo się cieszę, że moja biblioteka jest otwarta i mogę pracować. A w czasie wolnym napisać Wam kilka słów o przeczytanych książkach.

Mieszko Zagańczyk „Allah 2.0”

Dobra moi drodzy czytacze! Oto kolejna książka, która nie wiem jakim cudem trafiła na moje półki. Absolutnie zupełnie nie kojarzę skąd ją mam. I w końcu też doczekała się przeczytania. I chcę Wam o tym opowiedzieć, a Wy jeśli chcecie możecie o tym przeczytać.

Marcin Szczygielski „Czarownica piętro niżej”

Dzień dobry! Jak tam Wam dni mijają? Mieszkacie w województwach gdzie obostrzenia są? Za niedługo minie rok jak zamknęli nas na 14 dni. I to przestaje być śmieszne, ale cóż poradzisz… Przetrwajmy to. A cóż lepiej pomaga przetrwać pandemię niż KSIĄŻKI!

Richard Morgan „Zbudzone furie”

I za ciosem, na świeżo. Ostatnia część trylogii o Takeshim – bohaterze o mocno nadwyrężonym poczuciu moralności i testującym granice ludzkiego poznania. Przeczytana całkiem niedawno dlatego na świeżo wszystkie przemyślenia mam. I się z Wami nimi podzielę czy tego chcecie czy nie.

Richard Morgan „Upadłe anioły”

Ahoj! Ahoj! Moi drodzy, a tym razem będzie o drugim tomie z serii o Emisariuszu Takeshim Kovaczu (a co mi tam spolszczyłem zupełnie). Książka przeczytana podczas pandemii w kwietniu zeszłego roku! Mój boshe (a tu już postanowiłem grać ze słowem) jak ten czas płynie…

%d bloggers like this: