Świńska sprawa. Superbiust. Zabójstwo z nudów. Seria Ekspres Reporterów ’89.

Tak jak obiecałem tak robię. Kolejna może nie do końca książka. Raczej książeczka z reportażami z końcówki lat osiemdziesiątych. Tym razem doskonale wiem w jakich okolicznościach trafiła do mnie do przeczytania. Jak możecie zobaczyć tytuły i okładka przykuwają uwagę. A książeczkę pozyskałem drogą wymiany w pewnym klimatycznym „żeglarskim” pubie Stary Port zostawiając w zamian jakąś nowelkę Prusa. 

Wolter „Mikromegas”

Cześć! Uwaga, uwaga moi drodzy! Postanowiłem wygrać z czasem i postanowiłem do świąt ogarnąć stosik książek do opisania na blogu. Dlatego też trzymajcie za mnie kciuki. Chodzi mi o to, żeby zrzucić brzemię i poczucie winy ciążące na mnie od dłuższego czasu, bo choć blog to dla mnie hobby i rozrywka to jednak wiąże się z nim poczucie odpowiedzialności…

Ludwik Askenazy „Wyższa polityka”

Dzień dobry! I po wszystkich moich obietnicach… Znów nie ogarniam tej kuwety, a przecież wydawało mi się, że  zaczynam nadganiać powolutku moje zaległości, a są one ogromne i ciągną się za mną jak smog za każdym mieszkańcem Krakówka.

Jak Smok Wawelski pokonał krakowskiego smoga…

We wpisie o ostatniej książce Pagaczewskiego o profesorze Gąbce wspomniałem historię, o tym że Smok Wawelski pomógł uporać się mieszkańcom Krakowa ze smogiem. Nastała jesień, w Krakowie powietrze jest po prostu okropne chciałbym Wam przedstawić wspomniany fragment. Niech będzie on wieczną rzeczy pamiątką, o tym, że w Krakowie powietrze od dawne nie jest dobre i zdrowe. Co nie znaczy, że należy odpuścić sobie walkę ze smogiem, w myśl tego, że kiedyś było podobnie.

Joey Graceffa „Dzieci Edenu”

Miałem chwilkę odpoczynku i myślałem, że nadgodnię posty, ale wyszło jak zwykle. Wcześniej napisałem Wam o książce Szczygielskiego, która dla mnie była świetną książką dla młodzieży i nie tylko. Teraz przedstawię Wam inną książkę. „Dzieci Edenu” to modna ostatnimi czasy dystopia. Historia miasta przyszłości, które jest ostatnim bastionem ludzkości. Cała Ziemia jest zniszczona przez katastrofę

Becky Chambers „Daleka droga do małej, gniewnej planety”

Allo, allo. Moi drodzy. Póki co to wrzesień mamy piękny i niech taki zostanie, a ja opowiem Wam dzisiaj o książce, którą według Lubimy Czytać przeczytałem już ponad miesiąc temu! Zobaczymy co zapamiętałem z moich wrażeń.

%d bloggers like this: