Tomasz Fijałkowski „Antipolis”

Cześć! Czy zdajecie sobie sprawę, że minęło już pół roku 2021? Czy rozumiecie, że rzeczywistość, w której żyjemy pędzi jak szalona i ani widzi, ani słyszy żeby trochę zwolnić. I odpocząć. Jeśli to widzicie i macie chwilę, by zwolnić i odetchnąć to gratuluję Wam z całego serduszka, bo pamiętajcie, że czasem może wtargnąć w nasz świat INNA RZECZYWISTOŚĆ, a co jeśli będzie to rzeczywistość ze świata wykreowanego przez Tomasza Fijałkowskiego?

…

Samanta Schwelbin „Kentuki”

Hej, ho! Hej, ho! Do pracy by się szło, pandemii na pohybel. I to się dzieje. Nie wiem kiedy zamieszczę ten wpis, nie wiem jaka będzie sytuacja, ale w momencie, gdy piszę to słowa mam za sobą najcieplejszy jak dotąd dzień w tym roku. I był przecudowny, aż chciało się tą przecudownością podzielić z całym światem, a przynajmniej z naszymi znajomymi w mediach społecznościach. Czy tak robicie? Nie jesteście wyjątkami, też tak czasami robię, ale dzisiaj powiem o książce, która porusza całkiem ciekawe zagadnienie z dziedziny pokazywania swojej prywatności.

…

Mieszko Zagańczyk „Allah 2.0”

Dobra moi drodzy czytacze! Oto kolejna książka, która nie wiem jakim cudem trafiła na moje półki. Absolutnie zupełnie nie kojarzę skąd ją mam. I w końcu też doczekała się przeczytania. I chcę Wam o tym opowiedzieć, a Wy jeśli chcecie możecie o tym przeczytać.

…

Richard Morgan „Zbudzone furie”

I za ciosem, na świeżo. Ostatnia część trylogii o Takeshim – bohaterze o mocno nadwyrężonym poczuciu moralności i testującym granice ludzkiego poznania. Przeczytana całkiem niedawno dlatego na świeżo wszystkie przemyślenia mam. I się z Wami nimi podzielę czy tego chcecie czy nie.

…

Richard Morgan „Upadłe anioły”

Ahoj! Ahoj! Moi drodzy, a tym razem będzie o drugim tomie z serii o Emisariuszu Takeshim Kovaczu (a co mi tam spolszczyłem zupełnie). Książka przeczytana podczas pandemii w kwietniu zeszłego roku! Mój boshe (a tu już postanowiłem grać ze słowem) jak ten czas płynie…

…

Rafał Kosik „Różaniec”

Chciałbym Was przywitać bardzo serdecznie na moim kawałku Internetu, póki jeszcze istnieje i mogę teoretycznie pisać co mi przyjdzie do głowy. Bo kto wie w jakiej dystopijnej przyszłości przyjdzie nam żyć za lat kilka. Ponuro trochę zacząłem, ale trzeba być przygotowanym na najgorsze tak jak w książce pana Kosika.

…

Ziemowit Szczerek „Siódemka”

Jeden z siedmiu cudów siódemki według Szczerka. Mówiąc szczerze, zawsze mnie korciło, aby się tam zatrzymać.
Jeden z siedmiu cudów siódemki według Szczerka. Mówiąc szczerze zawsze mnie korciło, aby się tam zatrzymać.

Droga krajowa numer siedem, droga łącząca Kraków z Warszawą. Szlak komunikacyjny z setkami lat historii, milionami ludzi, którzy przez wieki przebyli tę trasę. I ja również ją przebywam. Co prawda odbijam zaraz za Skarżyskiem, ale i tak znam ją jak własną kieszeń. Wiem, że w Antolce bardzo często stoją niebieskie misie, pamiętam, aby przed Chęcinami rozejrzeć się i odnaleźć zamek, często korzystam z drugiego pasa do wyprzedzania tak zwanej mijanki, by choć trochę przyspieszyć powrót do domów. Tak moi Drodzy dobrze przeczytaliście: do domów. Albowiem gdy opuszczam Kraków jadę do rodzinnego domu, ale gdy opuszczam dom rodzinny jadę do swojego krakowskiego domu.

…

Emma Popik „Tylko Ziemia”

Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic
Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic

Odkryłem świetny antykwariat w Krakowie i nie znajduje się on w centrum, lecz zupełnie gdzie indziej. Podjechałem odebrać książkę zakupioną na Allegro, a wyszedłem z całą torbą, a uboższy o kilkanaście złotych zaledwie. Pokłosiem tych zakupów było kilka książek z serii “Fantastyka Przygoda” z Wydawnictwa “Iskry”. Większość to sentymentalne zakupy, a tylko “Tylko Ziemi” (specjalnie powtarzam) nie czytałem (tak mi się przynajmniej wydawało).

…

Sławomir Mrożek „Donosy”

Moja biblioteka posiada ciekawą kolekcję książek z tak zwanego „drugiego obiegu”, czyli nielegalnych wydawnictw z okresu PRL. Książki te „drukowane” chałupniczymi metodami to literatura zakazana zarówno w PRL jak i w Związku Sowieckim. To opracowania historyczne odkłamujące zafałszowaną historię oraz publicystyka społeczno – ekonomiczna oraz literatura tak zwana „wywrotowa”. W sobotę na dyżurze odwiedził moją…

%d bloggers like this: