Zdjęcie przedstawiające pewnego pana Meyera, któren to karmił niedźwiadki. Źródło: flickr.com
Dalej podążam tropem Oka Jelenia kolejny tom już dawno za mną. I bez bicia się Wam przyznam, że nadrabiam wpisowe zaległości sprzed kilku miesięcy. Tak moi drodzy takie mam zaległości jeśli chodzi o internetowe poletko.
Na flickrze można całkiem ciekawe rzeczy znaleźć. Źródło: https://flic.kr/p/d1juHb
Dobry dzień. Czy wiecie co to jest Nidaros? Jeśli wiecie chylę czoła przed Waszą wiedzą, a jeśli nie to jesteście tacy sami jak ja. Otóż nie wiedziałem co to jest Nidaros dopóki nie zacząłem czytać książki Pilipiuka. A Nidaros to… sprawdźcie sobie sami, a jeśli jesteście za leniwi to kliknijcie tutaj w tego linka.
Grafika do projektowanej gry komputerowej. Źródło: http://kotaku.com/5927634/nazi-explosions-meet-beautiful-landscape-paintings-in-this-video-game-concept-art
I oto kolejna antologia opowiadań Tomasza Kołodziejczaka. Tym razem wydana z okazji trzydziestolecia pracy twórczej pisarza. Zawiera 12 opowiadań będących jak gdyby przekrojem przez owe trzydzieści lat. Kolejna antologia, z której przeczytania jestem bardzo zadowolony.
W dzisiejszym wpisie będą dominować fotografie z mgiełą w tle. Źródło: https://flic.kr/p/4asyMY
Ha! Oto przed Wami moi drodzy drugi tom cyklu Ostatnia Rzeczpospolita. O pierwszym możecie przeczytać tutaj. Tym razem dostajemy nie ciągłą opowieść, a zbiór opowiadań. Dokładniej czterech. W tym dwa o których wspominałem wcześniej – Piękna i graf oraz Klucz przejścia. Są jeszcze dwa: tytułowa Czerwona mgła oraz Nie ma siły na docenta.
Uznałem, że świetnie do wpisu będą pasować grafiki Jakuba Różalskiego. Przecudne grafiki. Wszystkie pochodzą z stąd:https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski
I kolejna książka Kołodziejczaka, którą wciągnąłem jednym haustem. Ba ja jej nie przeczytałem, ja ją pochłonąłem, pożarłem i z niewyspania chyba się do pracy spóźniłem.
A tu taki retro plakat ze Ster Treka. Źródło: http://killashandra-ree.deviantart.com/art/Retro-Star-Trek-Poster-329143046
Pana Scalziego poznałem od bardzo dobrej strony, czyli jego Wojny Starego Człowieka już może trochę mniej zachwycony byłem jego Brygadami duchów, ale z tego co pamiętam podobały mi się również. Nic więc dziwnego, że postanowiłem sięgnąć po Czerwone koszule zwłaszcza, że w sieci naczytałem się mnóstwo baaaardzo pozytywnych opinii o tej książce.
Podpis pod zdjęciem brzmi: Shangnyu head hunter skulls. Źródło: https://flic.kr/p/nAaneS
Hej! Ho! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Mam nadzieję, że będzie to piękny rok. Z całego serca Wam tego życzę. I wybaczcie zdjęcie tytułowe, może trochę mało wesołe, ale jest bardzo interesujące.
Zacznę od narzekania! Moi drodzy, ależ mam zaległości! Masakryczne. Święta minęły, a ja wciąż zaległości, niedługo kolejny rok, a ja zaległości. I w sumie mógłbym ciepnąć to wszystko w kąt i nie dzielić się z Wami przeczytanymi przeze mnie książkami (a nazbierało się ich mnóstwo), ale jednak chcę. Dlatego postaram się Was zasypać nowymi wpisami.
Na początek zdjęcie z operacji rozdzielenia bliźniąt syjamskich. Dr Doyen i jego „Hindoo Twins”. Źródło: https://flic.kr/p/59xwRi
Po Bułhakowie potrzebowałem odskoczni, ale nie to, że jakiejś szczególnej. Akurat napatoczyła się książka Pilipiuka, którego bardzo lubię. Bodajże chyba najnowsza i ostatnio napisana.