Tomasz Kołodziejczak “Czarny horyzont”

Uznałem, że świetnie do wpisu będą pasować grafiki Jakuba Różalskiego. Przecudne grafiki. Wszystkie pochodzą z stąd:https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Uznałem, że świetnie do wpisu będą pasować grafiki Jakuba Różalskiego. Przecudne grafiki. Wszystkie pochodzą z stąd:https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

I kolejna książka Kołodziejczaka, którą wciągnąłem jednym haustem. Ba ja jej nie przeczytałem, ja ją pochłonąłem, pożarłem i z niewyspania chyba się do pracy spóźniłem.

Scenka rodzajowa. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Scenka rodzajowa. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Nic wcześniej nie wiedziałem o świecie, w którym dzieje się akcja Czarnego horyzontu, dlatego trochę o fabule i bohaterach. Najpierw fabuła – Ziemia została zaatakowana przez złe istoty z innego wymiaru, które zajęły całą Europę Zachodnią, a Polska walczy z nimi wraz z elfami i przy pomocy magii!

Co prawda na grafikach Jakuba Różalskiego widzimy raczej wojnę 1920, ale klimat alternatywnej rzeczywistości jest niezwykle silny:) Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Co prawda na grafikach Jakuba Różalskiego widzimy raczej wojnę 1920, ale klimat alternatywnej rzeczywistości jest niezwykle silny:) Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Głównym bohaterem jest Kajetan Kłobucki Królewski Geograf, który posiada wiedzę, zdolności, umiejętności by poruszać się pomiędzy wymiarami tak zwanymi Planami, a także by odnajdować drogę na zachód od słupów granicznych Rzeczypospolitej Polskiej, które to słupy stanowią ostoję normalnej rzeczywistości, gdyż im dalej na zachód – tym gorzej. Skutki bitew, w których używana była silna magia zmieniają świat. Kierunki nie mają znaczenia, rzeki znikają i się pojawiają, góry wybrzuszają lub zapadają się w wielkie kratery. I ten Kajetan ma takie zadanie, że bada i eksploruje owe ciągle zmieniające się  warunki po to, by inni mogli podążać jego śladem i nieść kaganek oświaty i normalności w ogarnięte mrokiem i złem tereny Marchii Wschodniej.

Husarz. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Husarz. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Jest też przybrany ojciec Kajetana – Robert, który uratował go (Królewskiego Geografa) przed niechybną śmiercią, gdzieś na Kresach Zachodnich, gdy Kajetan dziecięciem był. I tak to się toczy. Kajetan ma jeszcze jedną ważną misję, misję która sprawiła, że musiał odejść z Wojska Polskiego – chce odnaleźć swoją młodszą siostrzyczkę. Chłopak wciąż ma nadzieję, że siostra żyje. Jeśli mam być szczery polubiłem postać zarówno Kajetana jak i jego przybranego tatusia, ale też jakoś szczególnie się ich losami nie interesowałem. Znacznie bardziej wolałem wchłaniać świat, w którym oni funkcjonują.

A tutaj Powstanie Warszawskie. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

A tutaj Powstanie Warszawskie. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Przygody bohaterów są dość dość proste i jak napisałem wyżej nie w nich szukałem radości. I to jest chyba coś do czego mógłbym się przyczepić w książce gdybym chciał się czepiać, ale nie chcę.

Moi drodzy powiem Wam, że w tym uniwersum występują obok siebie – magiczne artefakty, równoległe światy, czarna magia, elfy i Królestwo Polskie, jednocześnie NASA buduje satelity z drewna zasilane energią magiczną, Europa Zachodnia określana jest Gehenną w której ludzie cierpią niewyobrażalne cierpienia. Przybysze z obcego wymiaru źli barlogowie, którzy hodują człowieków by sycić się ich bólem, krwią, cierpieniem. Gdzie Złym służą specjalne jednostki zwane Jegrami, które zamiast mózgu mają syntetycznego robaka rządzącego ich życiem i resztkami osobowości. Takie rzeczy się tam dzieją. Po prostu masakra.

Te grafiki naprawdę mają moc. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Te grafiki naprawdę mają moc. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Kołodziejczak stworzył dwa opowiadania Piękna i graf (antologia Niech żyje Polska! Hurra!) oraz Klucz Przejścia już jakiś czas temu. I te dwa opowiadania stały się wyjściem do zaprojektowania tego fascynującego uniwersum, co z kolei doprowadziło do kilku już książek (a wszystkie je mam już za sobą).

Byłem zachwycony – sprawnością językową Kołodziejczaka, który wykorzystując znane motywy z literatury, religii, historii wplótł je bardzo zgrabnie w stworzony przez siebie świat. I właśnie tutaj było to co lubię w książkach – mnóstwo przesączającej się poza fabułą wiedzy i informacji o funkcjonowaniu świata przedstawionego. Tu małe napomknięcie o bitwie o Szczecin, gdzie zginął syn króla Bolesława Arr’Rith, tam troszkę historii związanej z partyzantką walczącą ze złymi w okolicach Bawarii, gdzie indziej jeszcze opis obecnie panujących stosunków politycznych i rozkład sił walczących ze złymi. Autor bardzo interesująco połączył nowoczesną technologię i magiczne artefakty. Po prostu cud, miód i orzeszki.

Wojna, nie wojna. Krowa się sama nie wydoi. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Wojna, nie wojna. Krowa się sama nie wydoi. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Kołodziejczak rozbudowując swój Wszechświat wychodził od pomysłu z dwóch opowiadań, gdzie Polacy byli tymi dobrymi (jak zawsze), nic więc dziwnego, że źli przyjęli nomenklaturę naszego odwiecznego wroga, a jednocześnie kochanego sąsiada z Zachodu. Albowiem nie ma się co moi drodzy oszukiwać – Niemcy byli naszymi wrogami od zawsze i to jest historyczny fakt. I Broń mię panie królu Bolesławie od tego, żebym do nienawiści i waśni pomiędzy naszymi narodami nawoływał. Dobrze, że teraz jest spokój. Kołodziejczak po prostu nadał Złu z innego wymiaru swojskie nazwy z dobrego niemieckiego języka, a może to mieszkańcy jego świata próbowali oswoić nieznane, przerażające i niezbadane i po prostu sięgali po najprostsze analogie? Któż to wie.

Ogólnie książka jest bardzo klimatyczna. Opisy miejsc będących pod władzą barlogów są naprawdę świetne. Autentycznie przyprawiają o gęsią skórkę. Dochodzi jeszcze opis Królestwa Polskiego i jego mieszkańców, którzy dzielnie stawiają czoła nieznanemu wrogowi. Polska Kołodziejczaka to kraj, w którym niemalże wszystko jest podporządkowane walce i wojnie, występują braki w zaopatrzeniu. Wiele udogodnień, które my obywatele Polski początków wieku dwudziestego pierwszego uznajemy za naturalne i oczywiste nie istnieje, bądź są reglamentowane. To Polska będąca cały czas pod bronią, a jednocześnie autor świetnie podkreśla, że prowadzenie zwyczajnego, normalnego życia szarego człowieka daje moc i siłę w walce z chaotycznym złem. Niektóre fragmenty dotyczące owego zwyczajnego życia są szalenie ckliwe i wzruszające.

Zbiory. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Zbiory. Źródło: https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

Polecam gorąco. Ta książka to świetna i bardzo wybuchowa mieszanka fantasy, science and fiction, literatury przygodowej i jeden elf wie czego jeszcze.

4 thoughts on “Tomasz Kołodziejczak “Czarny horyzont”

  1. to, że Europa Zachodnia jest Gehenną, to już fakt faktyczny. Wkrótce faktycznie będzie się mówiło Kresy Zachodnie ;-P. Ino Polska nie jest mocarstwem i raczej nie będzie, chyba że jako ostatnia na placu boju pozostanie…

    A co do Różalskiego, to o ile dobrze kojarzę, na kickstarterze jakaś gra z jego grafikami zbiera kasę ;-)

  2. Pingback: Tomasz Kołodziejczak "Czerwona mgła" | Blog Charliego Bibliotekarza

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook