Andrzej Bińkowski “Kuba, Castro, rewolucja”

Doktor Fidel. Źródło: https://flic.kr/p/eRDV8q

Dzień wieczór! Postanowiłem zmienić trochę koncepcję i zaczynam od końca, bo to nie ma sensu, żebym odgrzebywał książki sprzed kilku miesięcy. Będę teraz jak gdyby zaczynał od tych najświeższych i dopiero co przeczytanych.

Okładka książki. Trochę już sfatygowana.

Jedziemy z koksem od książki reportażowej (?) trochę tak średnio mi to pasuje do reportażu, bo Pan Andrzej zaledwie w kilku miejscach wspomina Kubę, którą odwiedził, a cała książka to krótkie wprowadzenie do historii rewolucji pod wodzą Fidela Castro.

Co jest ważne i co powinniście wiedzieć zanim zacznę Wam opowiadać o tej książce. Tak oczywiście sięgnąłem po nią w związku z niedawnym zejściem z tego padołu łez dyktatora Kuby. I niestety u mnie w jednej biblio nie ma za dużo książek na temat Fidela, Kuby i rewolucji, a jeśli są to tak jak książka Bińkowskiego wydane za jedynego, słusznego ustroju. Książka Pana Andrzeja została wydana w 1981 i to jest też ważny fakt.

“Rewolucja sierżantów” Batista w środku. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sergeants_revolution_1933_Cuba.jpg

Nie spodziewałem się za wiele po tej książce, ale nie jest zbyt gruba więc sobie pomyślałem, że co mi tam szkodzi. I muszę Wam się przyznać, że książka nie była zła. Oczywiście występowała tam swoista nowomowa (imperialistyczna polityka, burżuazyjne władze, masy ludowe, proletariat i chłopstwo, sprawiedliwość dziejowa, rewolucja socjalistyczna, ucisk kapitalistów i tak dalej i tak dalej), ale nie ma się czemu dziwić.

Ocieplenie wizerunku Fidela Castro. Źródło: http://www.nydailynews.com/news/fidel-castro-new-york-gallery-1.48730?pmSlide=1.48825

Uznałem książkę w trakcie jej lektury ze pewne wprowadzenie do historii kubańskiej rewolucji. Oczywiście książka i wydarzenia są opisane w niej z pewnego, z góry określonego punktu widzenia, ale zaprawdę powiadam Wam czasem warto sobie poczytać różne punkty widzenia. Książka jest napisana przystępnym językiem. Ponad połowę treści zajmuje tu opis wydarzeń sprzed rewolucji, takie tło, wprowadzenie do genezy buntu Fidela. Autor sięga, aż do roku 1933, gdy na Kubie została obalona w ramach rewolucji sierżantów kolejna dyktatura i przez chwilę lud kubański i inteligencja liczyła na zmianę, niestety zmiana nie nadeszła. Autor cofa się również do roku 1940, gdy wprowadzano bardzo postępową konstytucję, ale niestety ta zmiana również nic nie dała i Kubańczycy skończyli z kolejną skorumpowaną i zdegenerowaną władzą.

Natomiast relacja z przebiegu samej walki z dyktaturą Batisty nie jest zbyt obszerna, powiedziałbym, że nawet skromna, a głównym wątkiem jest usprawiedliwianie różnych nieudanych działań Fidela Castro, takie odniosłem wrażenie.

Najsłynniejsze zdjęcie Che. Źródło: wikipedia.com

Ogólnie książka jest pełna nazwisk, które odegrały bardzo poważna rolę w najnowszej historii Kuby. Fulguencio Batista, Grau, Fidel Castro, Che Gueavara i wielu, wielu innych.

Oczywiście nie ma żadnej wzmianki o zbrodniach wojennych popełnianych przez rewolucjonistów, za to jest dużo o zbrodniach popełnianych przez dyktaturę, z którą walczył Fidel Castro i jego ekipa.

Lektura tej książki nie była żadną drogą przez mękę – wręcz przeciwnie zainteresowała mnie historią Kuby. Być może (ha ha ha) sięgnę  po kolejne już nowsze książki dotyczące tej wyspy.

 

I na koniec moja krótka i bardzo płytka refleksja – otóż posiadam jakąś tam wiedzę o Kubie, ale informacje czerpię głównie z popkultury, i tego co można przeczytać w mass mediach, sieci i obejrzeć w tv (telewizora nie mam, dlatego też rzadko kiedy coś oglądam) więc raczej nie jest to zbyt dogłębna wiedza. A jak to zwykle bywa zafascynowała mnie pogmatwana i pełna walki historia Kuby. I od dzisiaj postanawiam nadrobić ten błąd.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook