Kir Bułyczow „Ludzie jak ludzie”

Po Sawaszkiewczu i Heinleinie przyszedł czas na Bułyczowa, którego przeczytałem baaardzo dawno temu (listopad zeszłego roku) i dopiero teraz się nim z Wami dzielę. W sensie nie Bułyczowem, ale krótkimi refleksjami na temat lektury.
…






