David Drake „Świat Northa”

I dalej niezmiennie – dzień dobry! Moi drodzy jak tam życie płynie? Jak ten kwiecień? W ostatnim wpisie się żaliłem, że przeplata, ale widzę, że jest ciut lepiej, ale zimniej. Przynajmniej nie pada. A ja Wam chciałem opowiedzieć o książce, którą przeczytałem w GRUDNIU 2019 roku. I wiecie co musiałem zrobić – przeczytać ją ponownie, bo nic, ale to nic nie pamiętałem! Wiem, że to może zostać uznane za stratę czasu, ale kurczę naprawdę się zirytowałem sam na siebie. Bo jak można NIC, nie pamiętać.

Zbigniew Nienacki „Wielki las”

Pogoda sprzyja pisaniu o książkach. Sprzyja również ich czytaniu. Kwiecień – plecień poprzeplata trochę zimy i trochę lata. Nic więc dziwnego, że za oknem taka kwietniowa szarówa i ogólnie zimno. Pocieszam się jedynie tym moje drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy, że będzie jeszcze ciepło.

Bartłomiej Grzegorz Sala „W upiornym laboratorium. Homunkulus, golem, potwór Frankensteina, Mr Hyde i inni”

Dzień dobry! Cztery bobry i trzy szopy mam już dosyć pandemicznej hucpy! Ale dzielnie walczę z zarazą pracując na stanowisku i dostarczając czytelnikom niezbędnych do przetrwania książek. Nie żartuję naprawdę bardzo się cieszę, że moja biblioteka jest otwarta i mogę pracować. A w czasie wolnym napisać Wam kilka słów o przeczytanych książkach.

Brian W. Aldiss „Kto zastąpi człowieka”

Cześć czołem. Jak życie? Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. Ja mam już powoli plan na przyszłe lato. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie, ale postaram się ogarnąć coś wreszcie w życiu porządnie. Na razie opiszę Wam książkę, którą byłem, przeczytałem w czerwcu zeszłego roku!

Wiktor Żwikiewicz „Druga jesień”

Cześć czołem skąd się w pandemii wziąłem? Otóż siedzę razem z Wami i naprawdę trzymam kciuki żebyśmy już skończyli tę pandemię i żeby można było zaśpiewać: jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie, ale na razie się na to nie zapowiada, a tymczasem trzymajcie się w zdrowiu.

Mieszko Zagańczyk „Allah 2.0”

Dobra moi drodzy czytacze! Oto kolejna książka, która nie wiem jakim cudem trafiła na moje półki. Absolutnie zupełnie nie kojarzę skąd ją mam. I w końcu też doczekała się przeczytania. I chcę Wam o tym opowiedzieć, a Wy jeśli chcecie możecie o tym przeczytać.

Lewis Carroll „Alicja w Krainie Czarów”

A teraz drogie dzieci i drodzy dorośli czas na klasykę! I to taką przez duże KA, bo przecież nie ma chyba osoby na tej półkuli, która by nie słyszała o dziewczynce imieniem Alicja, miewającej różne przygody w tajemniczej Krainie Czarów. Słyszeć to na pewno wszyscy słyszeli, ale czy te przygody czytali?

Marcin Szczygielski „Czarownica piętro niżej”

Dzień dobry! Jak tam Wam dni mijają? Mieszkacie w województwach gdzie obostrzenia są? Za niedługo minie rok jak zamknęli nas na 14 dni. I to przestaje być śmieszne, ale cóż poradzisz… Przetrwajmy to. A cóż lepiej pomaga przetrwać pandemię niż KSIĄŻKI!

%d bloggers like this: