Janusz Zajdel „Wyjście z cienia”

Mrówki odgrywają sporą rolę w książce i to taką dość ciekawą. Źródło: https://flic.kr/p/sDx51X

Ahoj! Jak na razie moja obietnica dotycząca w miarę regularnego zamieszczania wpisów na tymże blogu nie jest w pełni spełniona. Dlatego też dzisiaj piszę o krótkim utworze prozatorskim Janusza Zajdla.

„Polska nowela fantastyczna. T. 1” zebrał Julian Tuwim

Moi drodzy Czytelnicy, którzy wiernie zaglądają na poletko czy też raczej totalny ugór jakim stał się mój blog. Niczym polityk, który mówi, że troszczy się o ludzi, a nie o swoje koryto, tak ja po raz kolejny staram się obiecać Wam, że (jeśli Was to interesuje) odgruzuję mojego bloga i będę starał się zamieszczać regularnie jakieś wpisy. Mam nadzieję, że moja obietnica będzie więcej warta niż słowa polityka. Jeśli tak się nie stanie niech sczeznę ja i pchły moje.

Antologia – „Spekulacje”

Jednorożec z profilu Public Domain Revivew na Flickr. Źródło: https://flic.kr/p/e8pdoC

Dobry wieczór, a teraz ostatnio przeczytana przeze mnie książka. Na dniach można powiedzieć. Co mnie skłoniło do przeczytania tej książki? Otóż skłoniło mnie to, że byłem ją zakupiłem w krakowskim antykwariacie szukając zupełnie czegoś innego, ale przy okazji rzuciła mi się okładka w oczy i rysunek. Charakterystyczny dla pewnej serii wydawniczej, którą mam zamiar kiedyś całą przeczytać.

Andrzej Pilipiuk „Reputacja”

Na początek zdjęcie z operacji rozdzielenia bliźniąt syjamskich. Dr Doyle i jego "Hindoo Twins". Źródło: https://flic.kr/p/59xwRi
Na początek zdjęcie z operacji rozdzielenia bliźniąt syjamskich. Dr Doyen i jego „Hindoo Twins”. Źródło: https://flic.kr/p/59xwRi

Po Bułhakowie potrzebowałem odskoczni, ale nie to, że jakiejś szczególnej. Akurat napatoczyła się książka Pilipiuka, którego bardzo lubię. Bodajże chyba najnowsza i ostatnio napisana.

„Rakietowe szlaki” – antologia

Lądowanie na Księżycu:) Grafika autorstwa Joe Chiodo, 1984
Lądowanie na Księżycu:) Grafika autorstwa Joe Chiodo, 1984

Zagłębiam się coraz bardziej w odmęty szaleństwa… Tfu! W otchłanie klasyki. Ostatnio zacząłem na poważnie zbierać książki. Na studiach nie miałem swego kąta (co roku z akademika trzeba było się wyprowadzać, także nie było gdzie tych książek zostawić) dopiero teraz, gdy nastąpiła mała stabilizacja (obym tego w złej godzinie nie wyrzekł) i w momencie gdy większość ludziów książek się pozbywa ja je zaczynam gromadzić:)

Harry Harrison „The Stainless Steel Rat” („Stalowy Szczur”)

Reklama trutki na szczury, ale nie takie stalowe. Źródło: https://flic.kr/p/5Hif6F
Reklama trutki na szczury, ale nie takie stalowe. Źródło: https://flic.kr/p/5Hif6F

“Młodości ty nad poziomy wylatuj, a okiem…” znacie to? Bo ja pamiętam tylko pierwszą zwrotkę tej “Ody…” a przecież uczyłem się jej na pamięć. Dlaczego zaczynam tak górnolotnie? Przywołuję postać Adama M., a w tytule wpisu wyraźnie napisałem, że będzie o “Stalowym Szczurze” Harry’ego Harrisona. Po prostu ponowna lektura tej książki z mej młodości wywołała u mnie smutną refleksję, dotyczącą sięgania po książki sprzed lat. Otóż młodość (mam na myśli młodość nastoletnią, bo młodość trzydziestoletnia to już coś innego) ma swoje prawa i swoje przywary. Jednym z praw jest prawo do zachwycania się rzeczami niekoniecznie, aż tak wartymi zachwytu.

Rafał Aleksander Ziemkiewicz „Pieprzony los Kataryniarza”

Czy tak wygląda kataryniarz? Źródło: https://flic.kr/p/9BU4Nx
Czy tak wygląda kataryniarz? Źródło: https://flic.kr/p/9BU4Nx

Konsekwentnie choć powolutku czytam sobie powieści i opowiadania, które otrzymały nagrodę Zajdla. Przyszedł czas na rok 1995. Cóż to był za rok moi drodzy! Rok, w którym Internet przestał być finansowany z publicznych pieniędzy rządu USA, rok w którym powstał portal Yahoo! A Wasz skromny bloger miał jedenaście lat i w głowie pstro.

Emma Popik „Tylko Ziemia”

Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic
Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic

Odkryłem świetny antykwariat w Krakowie i nie znajduje się on w centrum, lecz zupełnie gdzie indziej. Podjechałem odebrać książkę zakupioną na Allegro, a wyszedłem z całą torbą, a uboższy o kilkanaście złotych zaledwie. Pokłosiem tych zakupów było kilka książek z serii “Fantastyka Przygoda” z Wydawnictwa “Iskry”. Większość to sentymentalne zakupy, a tylko “Tylko Ziemi” (specjalnie powtarzam) nie czytałem (tak mi się przynajmniej wydawało).

William Tenn „Bernie Faust”

Kolejny klasyk science – fiction. Nie wiem co się ze mną dzieje. Może dojrzałem? Nie, to na pewno nie ma nic wspólnego z dojrzałością. Na pewno nie w moim wydaniu. Chyba raczej postanawiam nieświadomie nadrobić braki w elementarnej znajomości literatury science – fiction. Dobra, dajmy temu pokój i przejdźmy do książki, którą skończyłem czytać.

Henry Kuttner „Pułapka czasu”

Rozmowy z bukinistami przy krakowskim dworcu owocują bardzo często: a)      Opróżnieniem i tak już pustego portfela b) Ciekawymi książkami, które człowiek przytaszczy do domu c) Chęcią powrotu i jeszcze większego opróżniania portfela, który niestety nie działa jak magiczna sakiewka, w której złoto nigdy się nie skończy  Tak było ze mną ostatnio i przyniosłem do domu