„Powstanie w bluzce w kwiatki”. Film.

Wiadomo jaki dziś dzień. Już jest po godzinie „W”. W Krakowie syreny zawyły. Nie wiem czy ludzie przystanęli, bo jestem w mieszkaniu. Dołączę do grona wielu ludzi, która udostępnia film „There is a city”. Świetnie zrobiony. Nagrania pochodzą z tamtego roku. Chciałbym Wam polecić inny film. Dokument. Stworzony przez Fundację Feminoteka, która prowadzi wirtualny projekt Muzeum Historii

Kaczor Donald nazistą…

Ech, przepastne czeluście Internetu. Ileż razy zaskoczycie jeszcze Charliego swoimi zasobami? Mam nadzieję, że niejeden raz. Zasada działania powiązanych filmików na Youtube jest dla mnie niezrozumiała, bo jakże to oglądając fragment „The Flinstones” można trafić na antynazistowski film z okresu Drugiej Wojny Światowej a dokładniej z 1943 roku, w którym to Kaczor Donald pracuje w fabryce

Ursula K. Le Guin „Miasto złudzeń”

Ależ mam cug! Jadę z cyklem “Hain” jak polski rząd z bublami prawnymi – szybko, ostro i bez zastanowienia (bez przesady – ja się po lekturze zastanowię, rząd przed i po wydaleniu ze swych biurokratycznych trzewi jakiegoś przepisu nie zastanawia się w ogóle). Tym razem przedstawiam Wam trzecią część wspomnianego na początku cyklu. I dodam

Ursula K. Le Guin „Planeta wygnania”

Odgrzebywania przeszłości ciąg dalszy. Dodam, że nie jest to jakaś przeszłość szczególnie mi bliska i którą darzę szczególną estymą i miłością. Ot, kiedyś się czytało i się podobało. A jak jest dzisiaj? Czy Charlie spojrzy wyniosłym wzrokiem na książki pani Le Guin i powie: a Fe! Ja tutaj „zaczytowywuję” się  Proustem, Shoppenhauerem i Kantem, więc

George Orwell – Life in pictures

Nie piszę na blogu o filmach lub serialach. A tych oglądam sporo, a jeszcze więcej mam do obejrzenia. Ale dziś zrobię wyjątek. Choć nie opowiem Wam o filmie fabularnym. Napiszę Wam o filmie biograficznym. Filmie, który w całości można sobie obejrzeć na Youtubie. Ja go obejrzałem wczoraj i jestem bardzo z tego faktu zadowolony. Film

Richard Morgieve „Niewysoki mężczyzna widziany od tyłu”

  “Niewysokiego…” przeczytałem tak jakby przy okazji. Ot, od czasu do czasu sobie ją podczytywałem. I teraz skończyłem. Nie powiem, że zostałem powalony i padłem zachwycony. Tak nie było, ale książka Morgieve’a jest książką przyjemną, sympatyczną, zabawną. Chyba byłaby dobrą książką na letnie popołudnie w ogrodzie, gdy wietrzyk delikatnie wieje, słoneczko sobie grzeje, ptaszek sobie

Joanna Olczak-Ronikier „Korczak: Próba biografii”

Korczak w moim życiu funkcjonował do tej pory na zasadzie postaci mitycznej, znanego pedagoga, który zginął wraz z dziećmi, którymi się opiekował. Taki obraz wyniosłem ze szkoły. Sąd dziecięcy, nowatorskie metody wychowawcze, heroiczna śmierć i „Król Maciuś Pierwszy”. Taki schematyczny i bardzo płytki obraz Janusza Korczaka funkcjonował w mym umyśle. Och! Naiwności niemalże dziecięca, która

Harry Harrison „Wojna z Robotami”

Witajcie! Jak Wam mija lato? A może raczej jesień? Dołączę do chóru rodaków mych i powiem, że tak zje…ego lata, to już dawno nie widziałem! A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie czytam praktycznie nic! Nie czytam, choć pogoda wręcz zachęca do pochłaniania książek tysiącami. No dobra, z tym nie czytaniem to trochę

Warsaw Uprising…

Wielokrotnie powtarzałem, że nie lubię uderzać w patetyczne tony. Nie lubię rozdzierania szat i rozpamiętywania klęsk. Jednak ta rocznica jest zbyt ważna, by o niej nie wspominać. W sieci można znaleźć naprawdę mnóstwo wspaniałych rzeczy dotyczących tego Powstania. Ja chciałem tylko przekazać drobną część. Nie będę tutaj dyskutował o Powstaniu, chcę tylko pokazać, w jak