Jakub Szamałek „Gdziekolwiek spojrzysz”

No i bach! No i trach! Trzeci wpis z rzędu! To się nie może dziać! Charlie Bibliotekarz odzyskał sprawność w palcach i znów może śmigać po klawiaturze i przepisywać to co mu się w głowie kotłuje, chwalić się całemu światu co to ma do powiedzenia? Wygląda na to, że tak!

[EDIT] Jak widać chciałem się w okresie świąteczno-noworocznym zrehabilitować i wrzucić ten trzeci wpis, ale wyszło jak zwykle…

Jakub Szamałek „Kimkolwiek jesteś”

Naprawdę to kolejny wpis Charliego? Co prawda już po świętach, ale i tak Charlie idzie jak burza! I to nie dlatego, że mam mniej pracy. Wręcz przeciwnie, ale dlatego, że po prostu może postanowienia noworoczne przyszły wcześniej i czas się ogarnąć! Drugi tom trylogii „Ukryta sieć” przed Wami.

Jakub Szamałek „Cokolwiek wybierzesz”

Dobry dzień! Czyżby czyż przedświąteczny okres obfitował w wysyp wpisów u Charliego? A nuż się uda! Dzisiaj o książce, która łaziła za mną od kiedy tylko się ukazała, a że pana Jakuba poznałem przelotnie onegdaj na MFK we Wrocławiu i kiedyś tam przeczytałem jego książkę – o TU! i dowiedziałem się, że „Cokolwiek…” jest o Internetach to jakże mogłem tego nie łyknąć!

Ernest Cline „Ready Player One”

Czołem żuczki! A może czułkami żuczki! Jak tam pandemia? Jak żyjecie? Powiedzcie, napiszcie, że wszystko w porządku u Was. Ja cieszę się, że biblioteki znów otwarto i mogę w moich skromnych progach gościć czytelników. Prawie cały listopad byliśmy zamknięci, ale roboty było całkiem sporo.

„Niemoc – antologia opowiadań science fiction pisarzy Niemieckiej Republiki Demokratycznej”

Cześć czołem! Ależ mam dzisiaj dla Was petardę (żarcik) wprost z zamierzchłych lat. NRD jako twór państwowy już dawno gryzie ziemię, jako koncept i fakt historyczny wciąż odciska swoje piętno na wschodnich Niemczech, i książki po NRD też pozostaną. I mam dla Was dzisiaj książkę z serii ze „słoneczkiem”, w której wschodnioniemieccy pisarze zastanawiali się jak będzie wyglądać przyszłość i co z tego wynikło…

Larry Niven „Pierścień”

Czyżby mi się udało pokonać blogowy marazm i dodać dwa wpisy w tygodniu? Raczej marne szanse, ale będę walczył jak Najman pod Częstochową, albo uczestnicy Marszu Niepodległości pod Empikiem (to taki świeży komentarz). A dzisiaj o dość leciwej już książce, która w tym roku kończy 50 lat. Ciekawe czy ja jak będę miał pięć dyszek na karku będę myślał o sobie jako o leciwym bibliotekarzu?

John Brunner „Wszyscy na Zanzibarze”

Cześć czołem! Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni z rezultatów mojego postanowienia i te wpisy się regularnie ukazują (taki żarcik). Dlatego też dzisiaj będzie o książce, którą przeczytałem byłem podczas tak zwanego „zamknięcia” wiosennego. Czyli już kilka miesięcy temu. Ale dopiero teraz ogarnąłem się żeby Wam coś napisać.

Biblioteka jest kobietą!

Dobry wieczór drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy. Dzieje się w tym naszym polskim grajdołku dużo, bardzo dużo. Czasem się zastanawiam czy jeśli istnieje Bóg to naprawdę tak bardzo nie lubi tego narodu? Co myśmy mu zrobili? Zastanawiam się też, czy gdyby dwóch przysłowiowych Polaków wylądowało na bezludnej wyspie to prędzej skoczyliby sobie do gardeł, bo jeden chciał się modlić o zbawienie, a drugi mu zabierał drewno przeznaczone na budowę kapliczki, bo chciał układać napis S.O.S czy może skoczyliby sobie do gardeł, bo jeden wypił drugiemu zacier na bimber z kokosów. Nie wiem.

„Don Wollheim proponuje: 1989. Najlepsze opowiadania SF” – antologia

I dzień dobry! I nadejszła ta wiekopomna chwila! Skończyłem (ten zbiorek akurat bardzo dawno temu) wszystko co po polskiemu wydano z serii „Don Wollheim proponuje”. Dzisiaj ostatni raz Wam opiszę opowiadania za rok 1988. A ogólnie w historii ukazały się dwie antologie jeszcze za 1989 i 1990. Niestety nie wyszły po polskiemu.

Italo Calvino „Opowieści kosmikomiczne”

Dzień dobry! Jak tam? Dajecie radę? Mam nadzieję, że tak. Dzisiaj będzie o książeczce, którą przeczytałem, ale dlatego, że chciałem coś tego autora przeczytać. Gdzieś mi się on przewijał w blogowych wpisach. Niestety nie zdobyłem książek opisywanych, ale pomyślałem sobie, że w biblio będzie coś innego i było i dzisiaj krótko o tych kosmikomicznych opowieściach.

%d bloggers like this: