Stephen King „Smętarz dla zwierzaków”

Ach słodkie wspomnienie młodości! Na pewno każdy z Was ma takie chwile, momenty z dzieciństwa, które są bezcenne i często uruchamiają się pod wpływem określonych zapachów, dźwięków czy też specyficznych warunków jakie w danej chwili dzieją się. Macie tak? Ja też tak mam, ale może nie o tym będziemy rozmawiać dzisiaj.

…

Shirley Jackson „Nawiedzony”

Dzień dobry! Lubicie moi drodzy horrory? Wszelkie horrory nie tylko książkowe? Czy raczej uważacie, że życie daje nam
wystarczająco dużo powodów do strachu i takie dawki adrenaliny, że żadne straszne opowieści na Was nie działają. Ja horrory lubię zarówno książkowe (chociaż ostatnio nic nie czytałem) jak i filmowe.

…

Évelyne Brisou-Pellen „Dwór. Liam i mapa wieczności.”

Dzień dobry! Jak tam smogi w Waszych miastach, miasteczkach, wsiach, przysiółkach? W momencie, gdy piszę te słowa w Krakowie trzyma nas za nos i gardło nie tylko mróz, ale także smooooooog straszliwy. Dlatego będzie powrót do książki, którą przeczytałem jesienią roku 2018.

…

Antologia „Inne światy”

Kilka lat temu przez polski Internet jak burza przeszły rysunki pewnego artysty. Były niczym obrazy Malczewskiego, Grottgera, ale było w nich coś niepokojącego, pewna rysa, która zaburzała proporcje malarskich mistrzów. Wyłaniały się z nich istoty, maszyny, stworzenie z innych światów, z innej rzeczywistości. Tak obce, a jednak tak dobrze wkomponowane w obraz. Te obrazy miały moc.

…

Czas i śmierć. Antologia czeskich opowiadań grozy z XIX i początków XX wieku.

Dzien dobry! Zastałem czytelników? Tego mojego kawałka ŚWIATO SZEROKIEJ SIECI (luźne tłumaczenie World Wide Web). Dzisiaj będzie krótko o antologii czeskich pisarzy, którzy w naszym kraju są mało znani. Antologia chyba też raczej nie przyczyniła się do ich popularności, bo pochodzi z 1989 roku, a za często w mojej biblio nie była wypożyczana.

…

Joanna Łańcucka „Stara Słaboniowa i spiekładuchy”

Słaboniowej lajf stajl. Nie chciało mi się szukać żadnych ziół. Dlatego macie – korkociąg z Polski, orzechy z Polski, papryczka z własnej hodowli balkonowej, książka jak najbardziej z Polski, kubek z Poznania, podkładka z Danii, woda z cytryna – pół na pół, woda z Krakowa, cytryna z Biedronki.

Dzień dobry, kogo witam, kogo goszczę (pamiętacie to powitanie z pewnego programu?). Dzisiaj będzie o książce z polecenia (dzięki Kasiu!), która okazała się strzałem
w dziesiątkę.

…

„Opowieści z dreszczykiem” – antologia

Delikatnie mrocznie. Książka po polsku, korkociąg, otwieracz i scyzoryk z Chin, papryczka z Polski (moja własna mieszkaniowa hodowla), kubek z Tarnowa, podkładka nie pamiętam skąd, herbata z Indii, a w herbacie odbijam się ja – chłop małorolny z mazowieckich pól, któren przypadkiem mieszkańcem Krakowa został.

Dobry wieczór. Jak tam moi drodzy przyszła do Was wiosna? Bo w Krakowie w święta jej nie było, a teraz pięknie jest. I nawet ta zmiana czasu i dłuższe dzionki na mnie działają jakoś tak pobudzająco.

…

Makabryczny przepis na kość niewidzialności…

Czarny kot… Źródło: https://pixabay.com/pl/kobieta-catandwoman-kot-black-cat-2775928/

Dobry wieczór, dzisiaj noc strachów, pogańskie Dziady, żmudzińskie pominki i oczywiście celtyckie Halloween. Uraczę Was więc dzisiaj przepisem (bardzo makabrycznym) na przyrządzenie kości niewidzialności, która pozwoli Wam moi drodzy czytelnicy stać się niewidzialnymi!

…

%d bloggers like this: