Nigdy nie wrzucałem u siebie stosików, ale akurat przed świętami sprawiłem sobie taki prezent. Dwadzieścia pięć książek z tak zwanej serii „ze słoneczkiem” Wydawnictwa Poznańskiego. Sporo zapomnianej klasyki, którą mam zamiar poznać na nowo. Paczki dzielnie strzeże moja druga kotka Kiki, która była zaciekawiona co też na biurku stoi. Pozdrawiamy Was moim drodzy Czytelnicy bardzo…
Reklama trutki na szczury, ale nie takie stalowe. Źródło: https://flic.kr/p/5Hif6F
“Młodości ty nad poziomy wylatuj, a okiem…” znacie to? Bo ja pamiętam tylko pierwszą zwrotkę tej “Ody…” a przecież uczyłem się jej na pamięć. Dlaczego zaczynam tak górnolotnie? Przywołuję postać Adama M., a w tytule wpisu wyraźnie napisałem, że będzie o “Stalowym Szczurze” Harry’ego Harrisona. Po prostu ponowna lektura tej książki z mej młodości wywołała u mnie smutną refleksję, dotyczącą sięgania po książki sprzed lat. Otóż młodość (mam na myśli młodość nastoletnią, bo młodość trzydziestoletnia to już coś innego) ma swoje prawa i swoje przywary. Jednym z praw jest prawo do zachwycania się rzeczami niekoniecznie, aż tak wartymi zachwytu.
Czy tak wyglądała Śmierć ze Świata Dysku? Źródło: https://flic.kr/p/dLcZRc
Miałem zupełnie inaczej zacząć ten wpis, ale wczoraj świat obiegła wiadomość o śmierci Terry’ego Pratchetta. Muszę o tym wspomnieć, bo ten pisarz dał mi wiele radości, przekazał sporo zdroworozsądkowej mądrości i przede wszystkim pobudzał wyobraźnię. Mam nadzieję, że Sir Terry Pratchett właśnie rozgrywa partyjkę szachów, popija brandy i gawędzi ze ŚMIERCIĄ, inaczej wszystko to jest bez sensu. Ładniej napisał o tej smutnej wiadomości Zwierz Popkulturalny.
Jeden z siedmiu cudów siódemki według Szczerka. Mówiąc szczerze zawsze mnie korciło, aby się tam zatrzymać.
Droga krajowa numer siedem, droga łącząca Kraków z Warszawą. Szlak komunikacyjny z setkami lat historii, milionami ludzi, którzy przez wieki przebyli tę trasę. I ja również ją przebywam. Co prawda odbijam zaraz za Skarżyskiem, ale i tak znam ją jak własną kieszeń. Wiem, że w Antolce bardzo często stoją niebieskie misie, pamiętam, aby przed Chęcinami rozejrzeć się i odnaleźć zamek, często korzystam z drugiego pasa do wyprzedzania tak zwanej mijanki, by choć trochę przyspieszyć powrót do domów. Tak moi Drodzy dobrze przeczytaliście: do domów. Albowiem gdy opuszczam Kraków jadę do rodzinnego domu, ale gdy opuszczam dom rodzinny jadę do swojego krakowskiego domu.
Takiego majestatycznego starca znalazłem. Źródło: pinterest.com
Starość nie radość, a przecież jak to śpiewają wesołe jest życie staruszka, gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła! Starość dopadnie każdego z nas. I daj panie Boże, panie Allahu, panie Buddo, panie Jahwe czy też panie Losie, panie Chaosie, pani Naturo, aby móc przeżyć swoje życie w taki sposób, by na końcu rzec, że dobrze było.
Ludziska, kiedyś to plakaty reklamowe nie tylko zachęcały do zakupów, ale przemycały również mądrości! Taka oto reklama na Polonie znaleziona. Z racji tego, że słowo drukowane świętym dla mnie jest to mam zamiar dzisiaj strzec swojego zdrowia! Nie pić wody, ani innych napojów szkodliwych. Tylko piwo!
Gdzie ten humanizm? Się pytam no gdzie? Źródło: https://www.pinterest.com/pin/377246906260339576/
Czasem przeczytam trochę poważniejszej publicystyki lub esejów. Tytuł książeczki pani Anieli Kowalskiej siłą rzeczy musiał mnie zainteresować. Tematyka utopijnych wizji i antyutopijnych proroctw jest mi bliska od czasu, gdy przeczytałem Tomasza Morusa oraz Aleksandra Świętochowskiego, a zresztą tak naprawdę od dawna, bo wiele książek z gatunku science and fiction w mniejszym lub większym stopniu ociera się o utopię lub antyutopię. A wszystko co się przejawia w tym temacie może być dla mnie pożywką.
Na dole jest czarno-biała, ale za to wyraźniejsza wersja tej reklamy. Źródło: http://laweekly.blogs.com/joshuah_bearman/2009/04/the-recto-rotor.html
Ludzie od zawsze mieli pomysły nie z tej Ziemi. Wynalazki przedziwne pojawiały się i znikały. Wiele z nich nie zdobyło szerszego uznania. Dla drugich znaleziono zupełnie inne zastosowanie. Przed Wami reklama jednego z takich cudownych, opatentowanych wynalazków.
Zdjęcie nie ma nic wspólnego z żartem. Jest po prostu zajebiste. Źródło: https://flic.kr/p/7eTKLK
I znów moi drodzy przeglądanie starej prasy zaowocowało tym, że przytoczę Wam żarcik bardzo adekwatnie opisujący mą sytuację finansową.
I jedyne co się mogło zmienić to to, że praktycznie już w ogóle gotówki ze sobą nie noszę, a zaglądanie do przegródek portfela zostało zastąpione zaglądaniem na stronę banku.
Wejście do Strefy X jest zakazane! Źródło: http://retrogasm.tumblr.com/post/110557174950/you-shall-not-pass
Się czasem trafi człowiekowi książka nieporozumienie. Książka, o której znaki na niebie i ziemi wskazują, że powinna się podobać, że powinna przypaść do gustu, a tu się okazuje, że nie. Zupełnie nie wzbudzi absolutnie żadnych pozytywnych emocji, ale też negatywnych zbytnich nie.