Polska nie jest suchym krajem, czyli jak pito we Lwowie…

I czasem ma dusza znajdzie w gazetach sprzed wielu lat temat jakże bliski sercu. I tak stało się tym razem, w swych „Listach ze Lwowa” korespondent „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” poruszył temat nocnego, alkoholowego życia we Lwowie:) Zdaję sobie sprawę, że to zapewne tylko wierzchołek góry lodowej przedwojennych knajp i lokali lwowskich, ale miło poczytać o

Karel Capek „Klub wierzycieli barona Bihary’ego”

Zasypuję Was tym Capkiem z „Humoresek”, ale on fajny jest:) „Klub wierzycieli barona Bihary’ego” Znów odszedł od nas jeden z naszych członków, stary Pollitzer, wiecie, ten, co to handlował maszynami do pisania. Panie świeć nad lego duszą; prawda, miał już przeszło osiemdziesiąt lat, ale jeszcze mógł z nami pobyć; biedak, tak lubił te nasze wtorki!

“Książki najgorsze” – recenzje książek z “Wiadomości Literackich”. Vol. 3

Dzisiaj kolejna recenzja. Naprawdę jest smakowita i ciekawa. Podejrzewam, że napisana przez samego Juliana Tuwima, ale mogę się mylić:) Przedstawiam Wam pana Stefana Komornickiego i jego „Z wielkich dni. Poezje”. Czytajcie i śmiejcie się. Choć pewnie panu Stefanowi do śmiechu nie było. Recenzja z numeru 4, 27 stycznia 1924 roku.     „Książki najgorsze Stefan

Karel Capek „Przypadek prawny”

Kolejny fragment z „Humoresek” Capka: „PRZYPADEK PRAWNY — …walę więc na osiemdziesiątce do tego zakrętu, bo droga pusta, oczywiście, był to idiotyzm z mojej strony, zmniejszyłem tylko trochę gaz i biorę wesoło wiraż. I nagle patrzę, w poprzek drogi idzie orszak ludzi. Pogrzeb. Właśnie skręcał do bramy cmentarnej. Nacisnąłem hamulec i… zarzuciło jak cholera! Pamiętam

“Książki najgorsze” – recenzje książek z “Wiadomości Literackich”. Vol. 2

Jako, że podobała się Wam pierwsza recenzja, dziś dam Wam następną. Z otchłani czasu i kurzu, dobra kurzu nie, bo „Wiadomości…” przeglądam sobie przed komputerkiem siedząc, ale z otchłani niepamięci przytoczona zostanie recenzja i postać pana Adama Krobłowkskiego, któren przed laty wydał własnym sumptem swoją twórczość. I niestety dostało mu się w „Wiadomościach Literackich” mocno.

Karel Capek „Opowiadanie starego kryminalisty”

Dzisiaj na piątkowe popołudnie powiastka Capka z „Humoresek”. Ach, gdyby takie cele istniały w „Polszcze”:) „OPOWIADANIE STAREGO KRYMINALISTY — To jeszcze nic — odezwał się pan Jandera, literat.— Gonitwa za złodziejem to stara historia, ale ciekawsze jest, gdy złodziej szuka tego, kogo okradł. To się właśnie mnie zdarzyło. Napisałem kiedyś nowelę i dałem ją do

Agata Matraś „Komiks, który wydarzył się naprawdę”

Każdemu należy się chwila wytchnienia moi drodzy Czytelnicy. Nawet bibliotekarzom, co to tylko siedzą, czytają te książki i piją kawę za kawą, herbatę za herbatą przegryzając ciastkiem. I jeszcze mają czelność narzekać, że nikt ich nie docenia, a społeczeństwo nie ma do nich szacunku, choć często wykonują pracę daleko wybiegającą poza ich obowiązki. Cóż zrobić

Karel Capek „Fabryka absolutu” – fragmenty

A dam Wam więcej dość ciekawych fragmentów z książki Capka „Fabryka absolutu”:   „[…]— Ponieważ ani ludzkość wierząca, ani niewierząca, nie może się pogodzić z prawdziwym i aktywnym Bogiem. Nie może, panowie. To jest wyłączone. — A ja panu powiadam — wtrącił się Marek namiętnie — że Karburatory będą. Teraz ja sam staję po ich

„Fabryka absolutu” – Rozdział XXV. Największa wojna.

Przedstawiam Wam krótki fragment z książki Capka. Dotyczy on Wielkiej a właściwie tak zwanej Największej wojny jaka się rozpętała na całym świecie, który został opanowany przez Absolut.   ROZDZIAŁ XXV TAK ZWANA NAJWIĘKSZA WOJNA „Jest to ugruntowane w naszej ludzkiej naturze, że gdy nam się przytrafia coś bardzo brzydkiego, to specjalne zadowolenie znajdujemy w tym,

Elektryczna wizja przyszłości…

Pierwsza strona „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” sprzed dokładnie osiemdziesięciu siedmiu lat. Przecudowne wynalazki, które dzięki geniuszowi ludzkiemu uczynią nasze życie łatwiejszym. Rzecz się tyczy przesyłania energii elektrycznej na odległość. I choć dzisiaj wciąż nie przesyłamy prądu na odległość to nie jest to niemożliwe, a jak na razie po prostu nieopłacalne (albo tak nam próbują wmówić). Prace

%d bloggers like this: