Rafał Kosik „Różaniec”

Chciałbym Was przywitać bardzo serdecznie na moim kawałku Internetu, póki jeszcze istnieje i mogę teoretycznie pisać co mi przyjdzie do głowy. Bo kto wie w jakiej dystopijnej przyszłości przyjdzie nam żyć za lat kilka. Ponuro trochę zacząłem, ale trzeba być przygotowanym na najgorsze tak jak w książce pana Kosika.

Leonard Życki „Zdobywcy przestworzy”

Kogo witam, kogo goszczę w moich skromnych internetowych progach? Pamiętacie wspominałem ostatnio, że często nie wiem skąd się u mnie biorą książki na półkach? To tym razem doskonale wiem skąd dorwałem książkę Życkiego. Otóż znalazłem ją na półeczce bookcrossingowej w jednym z hosteli w Łodzi, gdy byłem na szkoleniu w miejskiej bibliotece (to było tak dawno, że nawet najstarsi górale nie pamiętają). Moją uwagę przykuła niesamowita, cudowna i wspaniała okładka. Taka bardzo ejtisowa (80’s).

Zygmunt Miłoszewski „Kwestia ceny”

Cześć czołem. Jak tam moi drodzy czy jesteście zadowoleni z tego co się dzieje u Was w Waszych życiach i rzeczywistościach? Mam nadzieję, że tak i trzymam za to kciuki. A mnie udało się przeczytać coś w miarę świeżego. O książce Miłoszewskiego słyszałem od dłuższego czasu. I nawet brałem udział w spotkaniu z autorem podczas Festiwalu Miasto Słowa w Gdyni w ZESZŁYM 2020 roku :D

Bohdan Szymczak „Pusta Ziemia”

Staram się ogarniać w tym Nowym Roku, a do tego przyda mi się trochę samodyscypliny i opustoszała Ziemia. Sięgnąłem po tę książkę w bibliotece, bo przykuł mą uwagę tytuł. A naprawdę nie kojarzyłem nic; ani nazwiska autora i ani jego twórczości. Czasem lubię takie eksperymenta.

Jakub Szamałek „Gdziekolwiek spojrzysz”

No i bach! No i trach! Trzeci wpis z rzędu! To się nie może dziać! Charlie Bibliotekarz odzyskał sprawność w palcach i znów może śmigać po klawiaturze i przepisywać to co mu się w głowie kotłuje, chwalić się całemu światu co to ma do powiedzenia? Wygląda na to, że tak!

[EDIT] Jak widać chciałem się w okresie świąteczno-noworocznym zrehabilitować i wrzucić ten trzeci wpis, ale wyszło jak zwykle…

Jakub Szamałek „Kimkolwiek jesteś”

Naprawdę to kolejny wpis Charliego? Co prawda już po świętach, ale i tak Charlie idzie jak burza! I to nie dlatego, że mam mniej pracy. Wręcz przeciwnie, ale dlatego, że po prostu może postanowienia noworoczne przyszły wcześniej i czas się ogarnąć! Drugi tom trylogii „Ukryta sieć” przed Wami.

Jakub Szamałek „Cokolwiek wybierzesz”

Dobry dzień! Czyżby czyż przedświąteczny okres obfitował w wysyp wpisów u Charliego? A nuż się uda! Dzisiaj o książce, która łaziła za mną od kiedy tylko się ukazała, a że pana Jakuba poznałem przelotnie onegdaj na MFK we Wrocławiu i kiedyś tam przeczytałem jego książkę – o TU! i dowiedziałem się, że „Cokolwiek…” jest o Internetach to jakże mogłem tego nie łyknąć!

Biblioteka jest kobietą!

Dobry wieczór drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy. Dzieje się w tym naszym polskim grajdołku dużo, bardzo dużo. Czasem się zastanawiam czy jeśli istnieje Bóg to naprawdę tak bardzo nie lubi tego narodu? Co myśmy mu zrobili? Zastanawiam się też, czy gdyby dwóch przysłowiowych Polaków wylądowało na bezludnej wyspie to prędzej skoczyliby sobie do gardeł, bo jeden chciał się modlić o zbawienie, a drugi mu zabierał drewno przeznaczone na budowę kapliczki, bo chciał układać napis S.O.S czy może skoczyliby sobie do gardeł, bo jeden wypił drugiemu zacier na bimber z kokosów. Nie wiem.

Paulina Hendel „Zapomniana księga: Strażnik”

Cześć i czołem! Jak tam Wasze życia? Mam nadzieję, że dzieje się dużo i dobrze. Ja osobiście nie mam się czym chwalić, bo pesymizm mój dotyczący marnej przyszłości ludzkości wydaje się być coraz bardziej uzasadniony. Pytanie tylko w którą stronę pójdziemy w ciągu najbliższych lat. Może jakaś seria biologicznych zamachów terrorystycznych? Po których posypie się wszystko? Tak jak w książce pani Pauliny?

%d bloggers like this: