Stephen King „Smętarz dla zwierzaków”

Ach słodkie wspomnienie młodości! Na pewno każdy z Was ma takie chwile, momenty z dzieciństwa, które są bezcenne i często uruchamiają się pod wpływem określonych zapachów, dźwięków czy też specyficznych warunków jakie w danej chwili dzieją się. Macie tak? Ja też tak mam, ale może nie o tym będziemy rozmawiać dzisiaj.

…

Daniel Keyes „Kwiaty dla Algernona”

A dzisiaj na tapecie moi drodzy znów klasyka, podoba mi się ta seria Wydawnicza Rebis coraz bardziej. I w sumie przeczytałem już wszystkie książki z niej („Aleję potępienia” znacznie wcześniej). A teraz ostatnio „Koniec dzieciństwa” Clarke’a. „Kwiaty…” czytałem, ale jako opowiadanie w antologii „Droga do science and fiction”. Teraz przyszedł czas na rozbudowaną wersję książkową.

…

Shirley Jackson „Nawiedzony”

Dzień dobry! Lubicie moi drodzy horrory? Wszelkie horrory nie tylko książkowe? Czy raczej uważacie, że życie daje nam
wystarczająco dużo powodów do strachu i takie dawki adrenaliny, że żadne straszne opowieści na Was nie działają. Ja horrory lubię zarówno książkowe (chociaż ostatnio nic nie czytałem) jak i filmowe.

…

Chris Weitz „Młody świat”

Witajcie młodzi bogowie! Mam nadzieję, że nie patrzycie na metrykę i jesteście i czujecie się wiecznie młodzi i pełni sił. To dobrze, że się tak czujecie, ale mam dla Was smutną informację – w książce Chrisa Weitza wasze samopoczucie nie miałoby znaczenia, bo i tak wykończyłby Was śmiercionośny wirus, który zabija niemowlaki i dorosłych…

…

Gillian Flynn „Ostre przedmioty”

Cześć czołem! Jak tam jesień? Chandra jest? Grypy i przeziębienia mam nadzieję nie ma. Dzisiaj kolejna książka przeczytana po to, aby ewentualnie kiedyś w przyszłości Charlie mógł sobie zobaczyć serial, który podobno święci triumfy na HBO. Także za Ostre przedmioty wziąłem się właśnie dlatego. Jak bardzo się pokaleczyłem? Zobaczcie sami…

…

John Fante „Bractwo winnego grona”

Dzień dobry! Zacznę może od tego skąd u mnie ta książka? I dlaczego została przeczytana. I będzie trochę reklamy i promocji pewnego lokalu. Otóż niedaleko jednej z moich (tych w których pracuję) bibliotek jest lokal. Dokładniej przy ulicy Czarnowiejskiej. Lokal, który jest jednym z lepszych w tym Wolnym Królewskim Mieście Krakowie. Nazywa się on (lokal) „Winne Grono” – w nazwie macie link do Facebooka.

…

Harry Harrison „Krok od Ziemi”

Kolejny klasyk literatury science and fiction, od autora którego bardzo lubię i na którym z reguły się nie zawodzę. O czym możecie się przekonać Tutaj i Tutaj, a może tutaj. Harrison w mej świadomości czytelniczej istnieje od dawna. Już za szczenięcia przeczytałem chyba wszystkie Stalowe szczury, które były dostępne w miejskiej bibliotece, bo w szkolnej to raczej takich rzeczy człowiek nie uświadczył.

…

Robert A. Heinlein „Władcy marionetek”

Ahoj marynarze i marynarki (źle to brzmi wiem, ale co ja poradzę :D). Dzisiaj będzie o pewnym klasyku, którego bardzo lubię, i którego książki czytałem i nawet niektóre opisałem na tym blogu. Tutaj albo tutaj. Opowiem Wam o o jednej jego książce, które zasiała pewien pomył mocno wykorzystany w popkulturze (najczęściej w filmie).

…
%d bloggers like this: