Lewis Carroll „Alicja w Krainie Czarów”

A teraz drogie dzieci i drodzy dorośli czas na klasykę! I to taką przez duże KA, bo przecież nie ma chyba osoby na tej półkuli, która by nie słyszała o dziewczynce imieniem Alicja, miewającej różne przygody w tajemniczej Krainie Czarów. Słyszeć to na pewno wszyscy słyszeli, ale czy te przygody czytali?

Marcin Szczygielski „Czarownica piętro niżej”

Dzień dobry! Jak tam Wam dni mijają? Mieszkacie w województwach gdzie obostrzenia są? Za niedługo minie rok jak zamknęli nas na 14 dni. I to przestaje być śmieszne, ale cóż poradzisz… Przetrwajmy to. A cóż lepiej pomaga przetrwać pandemię niż KSIĄŻKI!

Richard Morgan „Zbudzone furie”

I za ciosem, na świeżo. Ostatnia część trylogii o Takeshim – bohaterze o mocno nadwyrężonym poczuciu moralności i testującym granice ludzkiego poznania. Przeczytana całkiem niedawno dlatego na świeżo wszystkie przemyślenia mam. I się z Wami nimi podzielę czy tego chcecie czy nie.

Richard Morgan „Upadłe anioły”

Ahoj! Ahoj! Moi drodzy, a tym razem będzie o drugim tomie z serii o Emisariuszu Takeshim Kovaczu (a co mi tam spolszczyłem zupełnie). Książka przeczytana podczas pandemii w kwietniu zeszłego roku! Mój boshe (a tu już postanowiłem grać ze słowem) jak ten czas płynie…

Radek Rak „Kocham Cię, Lilith”

Jest już luty, a ja wciąż noszę jesienne buty! Sam nie czuję, kiedy rymuje, ale jakoś tak mnie naszło. Dzisiaj o debiucie literackim, którego autor zdobył w zeszłym roku Nagrodę Literacką „NIKE”, co prawda za inną książkę, (która stoi i czeka na mnie na półce książek do przeczytania). I idealnie się wstrzeliłem wszak dzisiaj święto zakochanych!

Rafał Kosik „Różaniec”

Chciałbym Was przywitać bardzo serdecznie na moim kawałku Internetu, póki jeszcze istnieje i mogę teoretycznie pisać co mi przyjdzie do głowy. Bo kto wie w jakiej dystopijnej przyszłości przyjdzie nam żyć za lat kilka. Ponuro trochę zacząłem, ale trzeba być przygotowanym na najgorsze tak jak w książce pana Kosika.

Leonard Życki „Zdobywcy przestworzy”

Kogo witam, kogo goszczę w moich skromnych internetowych progach? Pamiętacie wspominałem ostatnio, że często nie wiem skąd się u mnie biorą książki na półkach? To tym razem doskonale wiem skąd dorwałem książkę Życkiego. Otóż znalazłem ją na półeczce bookcrossingowej w jednym z hosteli w Łodzi, gdy byłem na szkoleniu w miejskiej bibliotece (to było tak dawno, że nawet najstarsi górale nie pamiętają). Moją uwagę przykuła niesamowita, cudowna i wspaniała okładka. Taka bardzo ejtisowa (80’s).

W łódzkim palą biblioteki…

Czołem internetowa społeczności! Moi drodzy czytacze mam nadzieję, że tytuł Was zaintrygował, bo tak miał zrobić. I zgodnie z tym chcę Wam opowiedzieć o działaniach zarządu województwa łódzkiego, które jak dla mnie zakrawają na znamiona niemalże celowego niszczenia dorobku kulturowego, oświatowego, edukacyjnego bibliotek pedagogicznych w łódzkim.

%d bloggers like this: