Pisałem o tym już rok temu we wpisie: Wakacyjnie. Mamy z przyjaciółmi taką naszą małą świecką tradycję i jeździmy nad Solinę. Jeździmy po to, aby wspólnie sobie popływać na wysłużonej DeZecie, pośpiewać (choć śpiewaniem nazywamy to tylko my). W tym roku wyjazd także się odbył i wszyscy zgodnie stwierdzili, że się udał.

Było wszystko co potrzebne do wspaniałego weekendu. Łódka, towarzystwo, piękna pogoda, wspaniałe bieszczadzkie krajobrazy i nawet forfiter się trafił:)

Piszę o tym dopiero teraz (choć działo się to w poprzedni weekend), bo jakoś tak wcześniej nie mogłem się zebrać. A przed nami ostatni wakacyjny weekend. Więc życzę wszystkim udanego ostatniego weekendu wakacji!

Tak jak przed rokiem – troszkę fotek z magią chwili:)

Forfiter na łódce

Forfiter na łódce

zimne i pyszne browarki

zimne i pyszne browarki

krajobraz soliński

krajobraz soliński

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.