Mój dzień w książkach…

Postanowiłem dołączyć do zabawy zaproponowanej przez Lirael. Świetna sprawa. Oto zasady spisane przez Lirael:

“Zadanie polega na tym, żeby poniższe zdania uzupełnić tytułami książek, ale muszą to być wyłącznie pozycje przeczytane przez Was w 2011 roku. Tekst należy umieścić na swoim blogu. Osoby, które nie mają bloga, mogą napisać opowieść w komentarzu.

Zaczęłam dzień (z) _____.
W drodze do pracy zobaczyłam _____
i przeszłam obok _____,
żeby uniknąć _____ ,
ale oczywiście zatrzymałam się przy _____.
W biurze szef powiedział: _____.
i zlecił mi zbadanie _____.
W czasie obiadu z _____
zauważyłam _____
pod _____ .
Potem wróciłam do swojego biurka _____.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam _____
ponieważ mam _____.
Przygotowując się do snu, wzięłam _____
i uczyłam się _____,
zanim powiedziałam dobranoc _____ .

 

Tak więc:

Mój dzień w książkach

Zacząłem dzień (z) “Katarem”.

W drodze do pracy zobaczyłem “Domy dawnego Krakowa”

i przeszedłem obok “Szkoły Bogów”,

żeby uniknąć “Wojny z Robotami”,

ale oczywiście zatrzymałem się przy “Fotoplastikonie”

W biurze szef powiedział: “Zrób sobie raj”,

i zlecił mi zbadanie “Rur”.

W czasie obiadu z “Królem Bólu”

zauważyłem “Wampira z M-3”

pod  “Wyspą Klucz”.

Potem wróciłem do swojego biurka “W rajskiej dolinie wśród zielska”.

Następnie, w drodze do domu, kupiłem “Dzienniki gwiazdowe”

ponieważ mam “Śledztwo”.

Przygotowując się do snu, wziąłem “Malowanego ptaka”

i uczyłem się “Wojować ze starym człowiekiem”,

zanim powiedziałem Good Night, Dżerzi”.

Moim zdaniem super zabawa i niezłe podsumowanie roku:)

9 thoughts on “Mój dzień w książkach…

  1. Przede wszystkim dzięki za wzięcie udziału w zabawie. Z przyjemnością przeczytałam o Twoim dniu w książkach.
    Jeśli mówimy o Fotoplastikonie Dehnela, to wcale się nie dziwię, że się zatrzymałeś! :) Ja chętnie spędziłabym tam kilka godzin. Byłam zachwycona ta książką.
    A “Malowany ptak” przed snem może wywołać koszmary. :)
    Finał opowiastki wręcz idealny! :D

    • Cieszę się, że podobał się mój dzień. Tak jak napisałem pod Twoim postem – przeraża mnie OGROMNA liczba książek, których w życiu nie uda mi się przeczytać, a które warto byłoby poznać!

    • J. nawet nie wiesz ile ja się między regałami nabiegam:)

      Oj tam przemyślany:) Cieszę się, że się podoba:)

      • Mogę się domyślać;)
        W zamierzeniu miał być to komplement..;)
        Dobrze, że jest jest nowa recenzja, bo już się martwiłam, że Cię spuszczone na moment z oka Mikołaja renifery porwały.
        Książki, której poświęcony jest Twój ostatni wpis nie czytałam, ale widziałam początkowe odcinki serialu. Wnioski: 1. świetna szata graficzna. 2. Postaci mają bardzo (wręcz zbyt;p) bogate życie erotyczne;)

        • Serial bardzo mi się podobał. Z niecierpliwością czekam na drugą serię. W książce życie erotyczne również kwitnie:)

          Renifery nie porywają bibliotekarzy – nie mają w tym żadnego interesu:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook