Dan Simmons “Hyperion”

Grafika z devianart. Wyobrażenie Chyżwara ( w oryginale The Shrike) użytkownika Synax444. Źródło: http://www.deviantart.com/art/Pain-Elemental-158111913

Grafika z devianart. Wyobrażenie Chyżwara ( w oryginale The Shrike) użytkownika Synax444. Źródło: http://www.deviantart.com/art/Pain-Elemental-158111913

Gdybym miał opisać jednym zdaniem książkę Simmonsa to prawdopodobnie byłoby to “Ma chłop ROZMACH”. Rozmach, rozmach i jeszcze raz rozmach. Simmons w swojej książce wcisnął chyba wszystkie pomysły, klisze, wątki jakie napędzały i napędzają literaturę science – fiction. Podróże z prędkością światła, hibernacja, teleportacja, klonowanie, zabiegi przedłużające życie, terraformowanie planet, ludzkość tworząca wielkie międzyplanetarne imperium. Sztuczna Inteligencja, androidy, Wszechświatowa (dosłownie) Sieć informatyczna, portale do teleportowania, genetyczne modyfikacje, podróże w czasie, wielkie kosmiczne bitwy, strzały, bajery i ogromne lasery. Nosz kurwa wszystko! A to dopiero pierwszy tom za mną. 

Aha i jakim cudem ja tego w latach dziewięćdziesiątych nie przeczytałem to ja nie wiem.

Ważne jest też, że wszystko jest bardzo strawne i, że się tak kolokwialnie wyrażę “trzyma się kupy” i w szwach się tak bardzo nie rozłazi. Oczywiście nie jest idealnie, ale Simmons dał radę.

I znowu Th Shrike. Tym razem stąd: http://www.scifireaders.net/tag/the-shrike/

I znowu Th Shrike. Tym razem stąd: http://www.scifireaders.net/tag/the-shrike/

Aha i postanowiłem nie opisywać książek oddzielnie. Zrobię jeden wpis o całym czterotomowym cyklu. Tak będzie najlepiej. Tego jest co prawda bardzo dużo, ale już kończę drugi tom i w sumie wrażenia są bardzo podobne do tych jakich doznawałem przy lekturze pierwszego tomu i stąd moja decyzja również.

A wpis ten utworzyłem z kronikarskiego obowiązku względem siebie samego, bo pamięć moja coraz bardziej dziurawa (alkohol konserwuje, ale jednocześnie coś zabiera:).

Ale nie przejmujmy się Panem Bólu i cieszmy się piękną wiosną:) Ja idę po piwko (może substancje odżywcze zawarte w zimnym browarku przywrócą do życia obumarłe szare komóreczki). Bądźcie zdrowi!

A macie jeszcze jednego Pana Bólu. Przecież taki fotogeniczny jest. serendipitystrange.blogspot.com

A macie jeszcze jednego Pana Bólu. Przecież taki fotogeniczny jest. serendipitystrange.blogspot.com

11 thoughts on “Dan Simmons “Hyperion”

  1. u mnie ciągle Simmons na wishliście… nie wiem czy kiedyś uda mi się go przeczytać ;-). Niby zachęcająco wygląda, ale lista długa i coraz dłuższa… ;-)

    • Ja polecam. Oczywiście nie jest to idealna lektura (zawsze się można do czegoś przyczepić), ale Simmons kupił mnie pokazując detale z wykreowanej przez niego rzeczywistości. Ot drobne szczegóły, które sprawiają, że ciekawość rośnie, a człek chciałby dostać pełne kompendium wiedzy o uniwersum Hyperiona:)

  2. Istotnie, smakowity wpis, tfu, znaczy książka. Mnie się udało przeczytać dwa tomy i stop. Nie chcę więcej na razie. Chyżwar dźga w psyche tymi nożami.

  3. Jestem w połowie pierwszego. Wrażenia niesamowite :) i jak pisał ktoś wcześniej wspaniałe detale :) cieszę się że przede mną jeszcze tak dużo :) Pozdrawiam

  4. zna ktoś nazwy planet z całej sagi ?? nie chce mi się czytać od nowa ale potrzebuje same nazwy jak by ktoś dał radę podesłać na maila lub tu w kom podać tyle ile pamięta bym był wdzięczny :D
    (np: 001-nazwa-coś co się kojarzy z tą planetą )

      • szukałem i szukałem aż zdecydowałem się napisać tutaj, bo myślałem że tu może będzie szybciej niż, doczytanie obecnej i przeczytanie od nowa całej sagi :P
        Ja to pamiętam kilka planet np: Renesans, TC2, Mars, Błękitne Bramy*, Hyperion, Maur-Przymierza. Lusus, i to chyba tyle na ponad 80-100 planet wymyślonych przez D.Simmon-a

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook