“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 5

I kolejne „Książki najgorsze”. Tym razem ocenione przez samego Antoniego Słonimskiego. Nie tylko ocenione, a nawet zobrazowane. No może nie książki, ale autorzy owych książek zostali narysowani ręką Słonimskiego. Dwóch Henryków dziś. Henryk Sel „Kwitnąca radość. Poezje” i Henryk Rosenberg „Okruchy śnień”. Wiadomości Literackie, nr 6 10 luty 1924r. „Książki najgorsze Henyk Sel. Kwitnąca radość.

Jussi Adler – Olsen „Kobieta w klatce”

 Bo czasem w życiu bywa tak moi drodzy, że książka weźmie nas z zaskoczenia. Niby sobie będzie leżała grzecznie na półce, nabierała dostojności pokrywając się kurzem. Niby spokojnie, nie wadząc nikomu, ale tam za okładki przestrzenią literki kipią i wrzą niczym lawa na dnie wulkanu. A człowiek nieświadom co go czeka sięga po książkę w

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich”. Vol. 4

Witam Was moi drodzy w piątkowy poranek, mocno w Krakowie zimowy. Znów książka „najgorsza”. I kolejny raz recenzent nie zostawia suchej nitki na Bogu ducha winnym autorze robiąc przy tym aluzje mocno kryminalne. A może autor nie jest całkiem bez winy? Pan Jan Piołuniewicz i jego „Rozstajne drogi”. Wiadomości Literackie nr 5, 3 luty 1924r. „Książki najgorsze

Polska nie jest suchym krajem, czyli jak pito we Lwowie…

I czasem ma dusza znajdzie w gazetach sprzed wielu lat temat jakże bliski sercu. I tak stało się tym razem, w swych „Listach ze Lwowa” korespondent „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” poruszył temat nocnego, alkoholowego życia we Lwowie:) Zdaję sobie sprawę, że to zapewne tylko wierzchołek góry lodowej przedwojennych knajp i lokali lwowskich, ale miło poczytać o

Karel Capek „Klub wierzycieli barona Bihary’ego”

Zasypuję Was tym Capkiem z „Humoresek”, ale on fajny jest:) „Klub wierzycieli barona Bihary’ego” Znów odszedł od nas jeden z naszych członków, stary Pollitzer, wiecie, ten, co to handlował maszynami do pisania. Panie świeć nad lego duszą; prawda, miał już przeszło osiemdziesiąt lat, ale jeszcze mógł z nami pobyć; biedak, tak lubił te nasze wtorki!

“Książki najgorsze” – recenzje książek z “Wiadomości Literackich”. Vol. 3

Dzisiaj kolejna recenzja. Naprawdę jest smakowita i ciekawa. Podejrzewam, że napisana przez samego Juliana Tuwima, ale mogę się mylić:) Przedstawiam Wam pana Stefana Komornickiego i jego „Z wielkich dni. Poezje”. Czytajcie i śmiejcie się. Choć pewnie panu Stefanowi do śmiechu nie było. Recenzja z numeru 4, 27 stycznia 1924 roku.     „Książki najgorsze Stefan

Karel Capek „Przypadek prawny”

Kolejny fragment z „Humoresek” Capka: „PRZYPADEK PRAWNY — …walę więc na osiemdziesiątce do tego zakrętu, bo droga pusta, oczywiście, był to idiotyzm z mojej strony, zmniejszyłem tylko trochę gaz i biorę wesoło wiraż. I nagle patrzę, w poprzek drogi idzie orszak ludzi. Pogrzeb. Właśnie skręcał do bramy cmentarnej. Nacisnąłem hamulec i… zarzuciło jak cholera! Pamiętam

“Książki najgorsze” – recenzje książek z “Wiadomości Literackich”. Vol. 2

Jako, że podobała się Wam pierwsza recenzja, dziś dam Wam następną. Z otchłani czasu i kurzu, dobra kurzu nie, bo „Wiadomości…” przeglądam sobie przed komputerkiem siedząc, ale z otchłani niepamięci przytoczona zostanie recenzja i postać pana Adama Krobłowkskiego, któren przed laty wydał własnym sumptem swoją twórczość. I niestety dostało mu się w „Wiadomościach Literackich” mocno.

„Książki najgorsze” – recenzje książek z „Wiadomości Literackich”

Hej, witam Was serdecznie w moim zupełnie nowym „projekcie”/”cyklu” czy jak tam zwał. Jako bibliotekarz spędzam mnóstwo czasu w otchłaniach magazynu mej biblioteki, gdzie oprócz nabawiania się alergii na kurz, grzyby i pleśnie mam możliwość jedynych i niepowtarzalnych podróży w przeszłość. Na szczęście dobrodziejstwa i zdobycze techniki dwudziestego pierwszego wieku pozwalają mi często podróżować w

Karel Capek „Opowiadanie starego kryminalisty”

Dzisiaj na piątkowe popołudnie powiastka Capka z „Humoresek”. Ach, gdyby takie cele istniały w „Polszcze”:) „OPOWIADANIE STAREGO KRYMINALISTY — To jeszcze nic — odezwał się pan Jandera, literat.— Gonitwa za złodziejem to stara historia, ale ciekawsze jest, gdy złodziej szuka tego, kogo okradł. To się właśnie mnie zdarzyło. Napisałem kiedyś nowelę i dałem ją do

%d bloggers like this: