George R. R. Martin “Starcie królów”

George R. R. Martin "Starcie królów"

George R. R. Martin “Starcie królów”

To będzie jedna z krótszych recenzji. Dalsze losy bohaterów pierwszego tomu “Gra o tron”. Losy tych, których Martin nie uśmiercił w pierwszym tomie:) Czytało się bardzo dobrze, wrażenia takie same jak po pierwszym tomie, nie widzę więc sensu się rozpisywać. Tak jak napisałem to samo: krew, flaki, bitwy, rycerze, smoki, dziewice, śmierć, pieniądze, władza, chciwość, cycki, kutasy, miecze, Mur, Inni, olbrzymy, statki, czterech królów, konie, magia, oblężenia, zawiść, nienawiść, miłość, zmiennokształtni i tak dalej i tak dalej.

Lektura tak samo ciekawa jak pierwszy tom. Najgorsze jest to, że chyba będę sobie musiał kupić trzeci. A one do tanich nie należą:( Ech…

P. S. Niektórzy bohaterowie, których nie lubiłem w pierwszym tomie zaczynają zyskiwać w moich oczach:) Mowa tutaj o Daenerys, która z irytującej egzaltowanej dziewczynki zamienia się w niezłą bitch (fonet. bicz). Z kolei pani Catelyn Stark wkurza mnie niemiłosiernie:)

5 thoughts on “George R. R. Martin “Starcie królów”

  1. Dzięki temu, że post krótki, przeczytałam z uwagą i ten tego, jakie olbrzymy? Co mi umknęło? Chodzi o te pogłoski, co to niby Hodor miał być ich potomkiem?
    Daenerys istotnie smoki służą.
    A lady Catelyn to się rozmienia na drobne. Taka trochę Krystyna córka Lawransa.

  2. Ach, Agnes! A więc czyta się tylko krótkie teksty?:)

    Olbrzymy były wspomniane jak Jon Snow widział oczyma Ducha obóz dzikich. Dosiadały mamutów.

    Daenerys zyskuje moją sympatię. Choć nie lubię jej szalonych przodków.

    A Catelyn to przypadek beznadziejny… Choć w sumie los ją doświadczył. Zawsze również lubiłem Arię Stark. Do bękarta też nic nie mam:)

    Spodobał mi się wątek cebulowego rycerza.

    • Oj tam, wiesz, że nie tylko :)
      Chciałam podrzucić Ci linka do ciekawego posta na którymś blogu, kompleksowo opisującego świat Martina, ale nie umiem teraz znaleźć. Tyle że to było po przeczytaniu więcej niż dwóch tomów i trafiały się delikatne spoilery, co akurat mnie nie przeszkadzało zupełnie.
      Daj znać, jeśli będziesz zainteresowany, przyłożę się porządniej do poszukiwań.

      • Dzięki za ofertę:) Wolę jednak bez spoilerów:) I kurczę coraz silniej czuję potrzebę czytania Martina. Obawiam się, że pięć dyszek nie będzie moje już jutro:(

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook