Lotta Olsson, Maria Nilsson Thore „Sens życia”

Ahooj z tym wszystkim. Słuchajcie moi drodzy. Ten 2020 jest naprawdę szalonym. Być może jesteśmy świadkami końca. Czy patrząc na to co się dzieje zastanawiacie się jaki jest sens tego wszystkiego? Tak samo miał pewien mrówkojad, który postanowił zostać pisarzę i wyjaśnić ludziom jaki jest sens życia.

Robert J. Szmidt „Szczury Wrocławia. Chaos”

Gdy piszę te słowa trwa żenujące przedstawienie w Sejmie i w Senacie. A my wciąż nie wiemy czy będziemy głosować. Ale ja nie o tym. Ja o książce, którą byłem czytałem na początku tej całej pandemii. Tylko dopiero teraz się zebrałem o tym żeby coś napisać. [EDIT] Post pisany co prawda przed niby wyborami, ale jak się możecie domyślać żenujące przedstawienie trwa dalej.

Arto Paasilinna „Wyjący młynarz”

Dobry! Minął tydzień od kiedy wróciłem do stacjonarnej pracy! Może napiszę jakąś relację jak to wygląda po powrocie z obostrzeniami wszelakimi, ale zobaczę czy znajdę na to czas. Tyle się działo pewnie przez najbliższy tydzień, że szkoda gadać. Ale chciałem Wam opowiedzieć o książce, która raczej z mojej bajki nie jest, ale została mi polecona. Dzięki Eva Scriba. A, że książeczka to niewielka objętościowo to się nie przestraszyłem i ją wziąłem byłem przeczytałem.

Tadeusz Konwicki, Danuta Konwicka „Iwan Konwicki, z domu Iwaszkiewicz. Biografia”

Dzień dobry! Witajcie moi podróżujący poprzez łącza stałe, chmury danych, fale radiowe, sieci 5G wędrowcy. Czy dajecie radę? Czy nie zżera Was chandra i złość i wkurw i ogólnie wszystko co najgorsze? Mam nadzieję, że nie, a jeśli Was zżera to to może na odprężenie biografia kota Iwana, członka rodziny Konwickich?

Jacek Komuda „Diabeł Łańcucki”

Dzień dobry! Jak się macie? Jak święta? Najdziwniejsze święta w moim dotychczasowym życiu. Mam nadzieję, że zdrowi jesteście, trzymacie się jeszcze jakoś i ogarniacie tę karuzelę śmiechu jaką jest nasza rzeczywistość. Ja dzisiaj umyłem okna dla Jezuska i skończyłem czytać książkę, o której Wam opowiem. Nie będzie to opowieść długa, ale może Was zaciekawi. [EDIT. Pisane jak mogliście się domyśleć przed świętami]

Lois McMaster Bujold „Stan niewolności”

Dobry dzień. Mam niezły cug jeśli chodzi o opisywanie książek. Zdaję sobie sprawę, że to odbija się na jakości tych opisów, ale półka tych, które chciałbym opisać jest jak wyrzut sumienia i postanawiam to ogarnąć jak najlepiej i jak najszybciej. Wbrew pozorom czasu wcale nie mam więcej, a siedzenie przed kompem wysysa. To dziwne, ale brak alternatywy – dobrowolna izolacja i praca zdalna sprawiły, że coś co uwielbiałem – ślęczenie przed kompem straciło znacząco na wartości.

Eugeniusz Dębski „Wydrwiząb”

Czy każdy wpis w epoce pandemii będę zaczynał od tego, że dzieje się coraz gorzej? Czy może jest jednak już lepiej. Piszę te słowa 5 kwietnia. Nie wiem kiedy opublikuję wpis, ale niech wstęp będzie świadectwem czasów. Za oknem piękna słoneczna pogoda, choć jest jeszcze chłodno i trochę zawiewa. Dlatego jeszcze pomidorów nie wystawię na pseudo balkon (rzygownik tak zwany), który mamy w naszej klitce. Jest weekend przedświąteczny. I wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będą to najdziwniejsze święta w moim życiu. [Edit.] Jest poniedziałek świąteczny i faktycznie to dziwne święta – obfite w jedzenie, spotkania na videoczatach z rodzinką i duuużo spania, ale niestety bez możliwości wyjścia na spacer, a pogoda cudna].

Tove Jansson „Pamiętniki tatusia Muminka”

Czasem trzeba moi drodzy przeczytać coś zupełnie z innej bajki. Coś co być może się czytało, ale nie pamiętamy, albo po prostu wydaje się, że to czytaliśmy, bo jest tak znane i powszechne w społecznym odbiorze, że nasz umysł sam wciska nam to do głów. I czasem warto przeczytać coś co pozwoli na chwilę zapomnieć o codzienności jednocześnie tę codzienność w pewien sposób gloryfikując. Miałem nie zaczynać wstępu o naszej sytuacji obecnej, ale się tak nie da. Jak długo jeszcze to wszystko potrwa? Na pewno w wielu głowach (w tym w mojej) to pytanie się kołacze.

Umberto Eco „Tajemniczy płomień królowej Loany”

Zapiski z kraju zarazy dzień tysiąc pięćset sto dziewincet. Napiszcie, że macie się dobrze, że wszystko w porządku, że państwo polskie działa sprawnie i wszyscy się kochamy. Bo gdy tylko wejdę na Twittera, Facebooka i inne media społecznościowe to mam wrażenie, że dzieje się zupełnie odwrotnie. I jedyne co nas ratuje to humor i dystans (dosłownie i w przenośni).

Kevin Dutton „Mądrość psychopatów”

Kolejny dzień minął. Doniesienia mediów nie napawają optymizmem. W sieci szaleją fakenewsy, łańcuszki wiadomości od znajomych pracujących w policji, szpitalach, ministerstwie o końcu wszystkiego, a Twitter i Facebook tonie od zalewu przecudownych i prześmiesznych memów. Tak wygląda PANDEMIA 3.0. A ja o psychopatach Wam trochę ponudzę.