Tove Jansson „Pamiętniki tatusia Muminka”

Czasem trzeba moi drodzy przeczytać coś zupełnie z innej bajki. Coś co być może się czytało, ale nie pamiętamy, albo po prostu wydaje się, że to czytaliśmy, bo jest tak znane i powszechne w społecznym odbiorze, że nasz umysł sam wciska nam to do głów. I czasem warto przeczytać coś co pozwoli na chwilę zapomnieć o codzienności jednocześnie tę codzienność w pewien sposób gloryfikując. Miałem nie zaczynać wstępu o naszej sytuacji obecnej, ale się tak nie da. Jak długo jeszcze to wszystko potrwa? Na pewno w wielu głowach (w tym w mojej) to pytanie się kołacze.

Umberto Eco „Tajemniczy płomień królowej Loany”

Zapiski z kraju zarazy dzień tysiąc pięćset sto dziewincet. Napiszcie, że macie się dobrze, że wszystko w porządku, że państwo polskie działa sprawnie i wszyscy się kochamy. Bo gdy tylko wejdę na Twittera, Facebooka i inne media społecznościowe to mam wrażenie, że dzieje się zupełnie odwrotnie. I jedyne co nas ratuje to humor i dystans (dosłownie i w przenośni).

Kevin Dutton „Mądrość psychopatów”

Kolejny dzień minął. Doniesienia mediów nie napawają optymizmem. W sieci szaleją fakenewsy, łańcuszki wiadomości od znajomych pracujących w policji, szpitalach, ministerstwie o końcu wszystkiego, a Twitter i Facebook tonie od zalewu przecudownych i prześmiesznych memów. Tak wygląda PANDEMIA 3.0. A ja o psychopatach Wam trochę ponudzę.

Marcin Kozioł „Tajemnica przeklętej harfy”

Padam do nóżek Wielce Szanowni Czytelnicy! Jak Wam mija kwarantanna? Mam nadzieję, że jeszcze wierzycie w państwo polskie i jego przedstawicieli… A wszystkim pracującym na pierwszej linii frontu życzę samego dobra i ZDROWIA. Początki moich wpisów dopóki nie minie zagrożenie będą zdominowane przez PLAGĘ…

Filip Springer „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast”

Gdzie mieszkacie? Skąd jesteście? Dokąd zmierzacie? Czy z ogromnych metropolii, mniejszych miast, miasteczek, wiosek czy wioseczek? Nieważne skąd jesteście ważne, że tu do mnie zaglądacie. Dzisiaj będzie o kolejnej książce Springera, którą przeczytałem byłem i niezmiernie zadowolony z tego jestem.

Wojciech Cejrowski „Piechotą do źródeł Orinoko”

Buenos dias! Moi compadres! Lubicie podróżować? Zwiedzacie Polskę, Europę, świat? Ja szczerze mówiąc sam z siebie raczej tak średnio. Dopiero gdy czynniki zewnętrzne (np. okazja do wolontariatu w Etiopii) stawiają mnie przed faktami dokonanymi staram się stanąć na wysokości zadania. Ale raczej nigdy nie zrobiłbym czegoś co zrobił Wojciech Cejrowski ładnych dwadzieścia lat temu – to znaczy wyruszył samotnie w poszukiwaniu źródeł Orinoko.

Robert J. Szmidt „Samotność Anioła Zagłady. Adam”

Dzień dobry! Zastanawialiście się kiedyś moi mili czy doczekacie końca świata. Ale takiego totalnego w wyniku wojny nuklearnej, w którym nie tylko Wy umrzecie (śmierć to koniec naszych indywidualnych światów), ale zginie cała cywilizacja? A Wy będziecie mieli sekundę nad zarejestrowaniem tego faktu, albo kilka dni jeśli nie będziecie w epicentrum wybuchu, albo kilka miesięcy, gdy będziecie dalej i choroba popromienna zaatakuje Was później?

Paweł Majka „Pokój światów”

Witajcie towarzysze niedoli, którzy na tym ziemskim łez padole trwacie w pocie, płaczu i mozole. A Wasze marzenia, wyobrażenia i wiara pozwalają Wam przetrwać ten czas, który jest niewątpliwie trudny, bo ni to zimowy, ni to jesienny, ni to wiosenny. Jedyne co jest pewne to to, że na pewno nie jest letni.