Back to the past… vol. 3

Lubicie poniedziałki? Znając życie raczej za nimi nie przepadacie. Wiedzcie moi drodzy, że i tak żyjecie w szczęśliwych czasach. Weekend ma dwa dni, a nie jeden lub żadnego… Tak, tak. Dawniej ludzie musieli zapierdalać dwadzieścia cztery godziny/ siedem dni w tygodniu, od świtu do zmierzchu. Naprawdę żyjemy w najlepszym okresie rozwoju ludzkości, przynajmniej my z kręgu cywilizacji zachodniej. Dziś mam dla was trochę wycinków z międzywojennej prasy.

Zaczniemy od apoteozy Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. JU ES EJ oczyma rzeźbiarza A. Zeitlina:

IKC1925nr5

IKC1925nr5

Czy dziś ludzie w większości krajów tego świata w ten sposób postrzegają USA? Jako dziewczę o odsłoniętych piersiach z gałązką jakiegoś krzewu w cudnych rączuniach?

Okres międzywojenny to dynamiczny rozwój nauki, techniki, to era wynalazców. Niektóre pomysły mogłyby się doskonale sprawdzać w dzisiejszym świecie:

5groszy1935nr58

5groszy1935nr58

Nie ma to jak pobudka w potoku bluzgów. Solidne: wstawać kurwa! Czasem przydałoby się człowiekowi:)

Przekleństwa są obraźliwe, a dodatkowo jeśli jesteś lwowskim policjantem w Warszawie, to bardzo łatwo mogą cię zwyzywać od “galileuszów”! Ech, te warszawiaki cwaniaki, andrusy psia jego mać…

5groszy1935nr59

5groszy1935nr59

Galileusz się chyba w grobie przewracał…

Teraz coś dla miłośników książek i nowatorskich rozwiązań w dziedzinie księgarstwa.

5groszy1935nr62

5groszy1935nr62

Ciekawe czy zachowały się jakieś książki oprawione w ten sposób?

Wspomniałem na początku wpisu o ciężkiej pracy całe życie, a nie do emeryturki w wieku 67 lat. Poniżej fotografia bretońskich rybaków.

5groszy1935nr62

5groszy1935nr62

Mojej uwagi nie przykuła fotografia lecz podpis pod nią, a dokładniej jego kuriozalne zakończenie. Przecież życie nie jest romansem…

Skoro życie nie jest romansem, to skąd biorą się takie historie miłosne jak ta:

IKC1925nr19

IKC1925nr19

W artykule jest co prawda błąd, jeśli chodzi o wiek zazdrosnego kochanka, lecz z drugiej strony jakie to gorące i silne musiało być uczucie, a 62-letnia staruszka musiała być wciąż niczego sobie…

To na razie tyle. Mam nadzieję, że te informacje ze świata, który już dawno przestał istnieć pozwoliły Wam odetchnąć od czasów, w których żyjecie. Pracujcie ciężko, uczcie się pilnie, spędzajcie dni na wysiłku całkowitem… Przecież życie nie jest romansem… I basta!

4 thoughts on “Back to the past… vol. 3

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook