A propo Testosteronu

Na dole w jednym z wpisów dałem fragment Testosteronu. Filmu, który mnie osobiście podoba się bardzo.

Dwa czy trzy dni temu rozmawialiśmy ze znajomymi właśnie na temat tego wybitnego dzieła (wcale nie ironizuję), od razu można było zauważyć linię podziału: kobietom film się nie podobał, uważały go za nudny i bez sensu oraz baardzo tendencyjny. A faceci zupełnie odwrotnie – mówili, że to film pokazujący prawdziwe oblicze kobiet i że my mężczyźnie jesteśmy tylko pionkami w odwiecznej ewolucyjnej grze.

Uważam, że kobiety po prostu nie rozumieją całej atmosfery filmu – chodzi mi o to, że siedzi kilku gości przy wódce i gada o życiu, kiedy wyraziłem ten mój pogląd na forum koleżanka skwitowała to krótko:
– No to jeśli tak to wygląda – to strasznie nudni jesteście. Bo gadacie bez sensu.

Odpowiedziałem, że ona zwyczajnie tego nie zrozumie, bo owszem i może kiedyś piła z facetami i myśli, że wie jak to wygląda “od środka” ale tak naprawdę niczego nie wie. Bo jeśli w gronie facetów jest jakaś laska, to oni NIGDY nie będą zachowywać się tak jak w swojej bezpiecznej, męskiej kompanii.

Uff, ale się rozpisałem. Nadmienię jeszcze, że z kumplami oglądaliśmy ten film na KACA w akademiku – to było NASZE lekarstwo na tą ciężką przypadłość – i nie ma nic lepszego niż zimny browar, który sączony powoli pozwala zwalczyć zgubne skutki picia wódki oraz cudowne teksty z Testosteronu. Na przykład ten:

Jest ich oczywiście jeszcze pełno. Cały film to majstersztyk jeśli chodzi o teksty.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook