Robert Silverberg „Oblicza wód”

Och jakże się cieszę, że wreszcie ta książka doczekała się swojego wpisu! Moje drogie i moi drodzy tradycyjnie zacznę od tego, że przeczytałem byłem ją w sierpniu 2019 roku! Czyli w czasach, w których ludzkość na słowo „pandemia” reagowała potakiwaniem, że tak, że fajny film o tym widziała. I też tradycyjnie wyrażam życzenie, że u Was wszystko w porządku i pchacie, ciągniecie, rzucacie tym wózkiem zwanym życiem na tyle na ile możecie.
…








