Powrót zza grobu… vol 5.

Tak jak już gdzieś napisałem, prawie po każdym weekendzie powinienem dodawać wpis o powrocie zza grobu ale często bywa tak, że jakoś nie mam siły. Andrzejkowy weekend okazał się niezwykle wyczerpujący. I choć lania wosku nie było, lało się coś innego i to strumieniami. Imprezy w gronie znajomych ze studiów zaocznych też mogą być fajne. Sobota była hardkorowa – to tak w ramach podsumowania.
Za to niedziela to delikatne dochodzenie do siebie na ławeczce na miasteczku studenckim AGH :) Piękna pogoda, słoneczko świeciło cudownie. Ech zakręciła się człowiekowi łezka w oku…

Dobrze, że poniedziałek miałem wolny to dopiero odpocząłem :D

Dzisiaj na wykopie przeczytałem, że mija 30 lat od premiery albumu Pink Floydów “The Wall”. Ech przypomniało mi się jak słuchałem przegrywanej kasety od starszych kumpli z osiedla :) Ciekawe jak to się miało do praw autorskich. Piosenki wryły się tak w pamięć, że szok. Chwile spędzone przy jamniku Panasonica wciąż będą w pamięci :)

Wrzucę coś YouTuby:

Dlatego, teraz od powrotu z pracy PINK FLOYDZI na mieszkaniu rządzą!

One thought on “Powrót zza grobu… vol 5.

  1. Pingback: Irvine Welsh „Sekrety sypialni mistrzów kuchni” « Blog Charliego Bibliotekarza

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook