Andrzej Sapkowski “Miecz przeznaczenia”

I znów grafika z gry, ale cóż poradzić skoro to takie fajne jest. Źródło: http://www.cheats-area.com/news/Witcher-Editor-grants-unlimited-number-of-gaming-wishes.html

I znów grafika z gry,w dodatku użyta w poprzednim poście, ale po cóż szukać czegoś nowego. Źródło: http://www.cheats-area.com/news/Witcher-Editor-grants-unlimited-number-of-gaming-wishes.html

Po miłym przyjęciu ostatniej rozmowy z Geraltem namówiłem zajętego siekaniem potworów wszelakich Wiedźmina na ponowne spotkanie. Tym razem będzie trochę polityki, miłości i nadziei, a przepraszam nadzieji.

– Hej Geralt! Mówiłem, że spotkamy się za niedługo.

– No witaj młody, witaj. Co tam?

-A wiesz ja już po drugim tomie opowiadań z Tobą w roli głównej.

– Miło, miło. I jak wrażenia? Się podobało? Poczekaj chwilkę muszę sobie poprawić miecz, bo strasznie pasek mnie pije w plecy.

– Wiesz spotkanie z Tobą jak zwykle na plus. Przygody Twe są arcyciekawe i nieziemskie. Podobają mnie się.

– Hola, chłopcze co ty mi tu jakimiś rymami nieudolnymi wypowiedź swą zaśmiecasz. Cieszę się, że drugi tom też wzbudził twoją sympatię ponownie po tylu latach, ale serio nie masz żadnych zastrzeżeń? Nic cię nie zirytowało? Zezłościło? Chłopie myślałem, że jesteś bardziej obiektywny czy też krytyczny.

– Geralt ja już kilkukrotnie powtarzałem, że dla mnie najważniejsze podczas czytania są wrażenia, odczucia i emocje. Po drugim tomie są jak najbardziej pozytywne. Oczywiście jest jakieś ale…

– Oooo! Czyli jednak naszemu Charliemu coś się nie podobało?

– Nie to, że nie podobało. Po prostu zauważyłem, że zmiękłeś Geralt. Przestałeś być zimnokrwistym zabójcą, a stałeś się zakochanym szczeniakiem niemalże i takim trochę mazgajem. Ta cała gadka o przeznaczeniu, o przyszłości i tym podobne. To takie mdłe trochę jest.

– Ech… młody. Myślałem, że mądrzejszy jesteś. Wyskakujesz mi z tekstem o męskości jak z jakiegoś magazynu dla pryszczatych nastolatków, gdzie bycie facetem polega TYLKO I WYŁĄCZNIE na drapaniu się po jajach, chlaniu drogiej whisky i zaliczaniu kolejnych panienek. Uwierz mi umiem te wszystkie rzeczy robić, i rzeczy te robiłem, ale przecież mężczyzna potrzebuje kobiety, która wstrząśnie nim i jego światem tak jak kania dżdżu czy też posłowie i europosłowie odpowiedniego stężenia alkoholu w swojej krwi. I taką była Yen. A to, że nam nie wyszło i nie mogło wyjść to nie nasza wina. Nie zamieniłbym żadnej chwili z nią za nic w świecie. A zresztą… Było, minęło.

– Łooo. Spokojnie Geralt, przepraszam. Widzę, że trafiłem w czuły punkt. Już nie będę. Po prostu chciałem się dowiedzieć skąd u rzekomo pozbawionego emocji Wiedźmina takie skomplikowane relacje. A wiesz zupełnie zapomniałem, że ostatnie opowiadanie w zbiorze to zapowiedź cyklu, i że będzie o wojnie.

– Widocznie nie wszystkie eliksiry ze szkoły wiedźminów skutecznie działały. I skomplikowane relacje może mieć każdy. A co do drugiego części Twej wypowiedzi sam wiesz doskonale czego zapowiedzią jest ostatnie opowiadanie i sam wiesz jak straszną rzeczą jest wojna. Ja swoje przeżyłem i niejedno widziałem. I powiem Ci po raz kolejny, że wy tak zwani normalni ludzie jesteście w stanie czynić rzeczy bardzo nienormalne i niemoralne w imię różnych haseł. Polityka międzynarodowa, ochrona granic, obrona obywateli, interes narodowy, dobro społeczeństwa, dobro obywateli, honor kraju i tym podobne rzeczy to preteksty, którymi włodarze i władycy wycierają sobie gębę i wtłaczają do głów tłumowi, by napchać swoje sakiewki, bo o to od stuleci chodzi Charlie – o sakiewki i brzęczące trzosy pełne monet. Oj, żebym nie był mrocznym prorokiem, ale możecie mieć niezły burdel z tą całą Rosją i Ukrainą. Ech… za stary jestem, za dużo razy widziałem podobne scenariusze. I zawsze liczę na zdrowy rozsądek władyków. Z reguły się na nim zawodzę, a przecież głupim, bo zawsze nadzieja się tli. Tak Charlie Wiedźmin odczuwa nadzieję, powiem więcej – współczuje Wam, bo Wiedźmin to przynajmniej ma wymówkę, że jest mutantem i normalny do końca nie jest. A jaką mają wymówkę „politycy”? Przepraszam, młody za to rozpolitykowanie.

– Uff… Geralt aleś pocisnął. Sam z obawą patrzę na rozwój scenariusza. Nie będę Ci na razie przeszkadzał. Postąpię zgodnie z Twoją radą i odpocznę na chwilę od Twoich przygód. Trzymaj się.

– Niech Cię bogowie prowadzą, oczywiście o ile jacyś istnieją. Do zobaczenia.

– Geralt?

– Co?

– Mam nadzieję, że się zobaczymy…

– Ja też Charlie, ja też.

Grafika z gry o WIedźminie. Źródło: http://koziol.info.pl/2011/05/nastal-czas-bialego-wilka-czyli-retrospektywnie-o-pierwszym-wiedzminie/

Grafika z gry o WIedźminie. Źródło: http://koziol.info.pl/2011/05/nastal-czas-bialego-wilka-czyli-retrospektywnie-o-pierwszym-wiedzminie/

Drugi tom opowiadań wchłonięty już jakiś czas temu. Wrażenia bardzo pozytywne, ale może faktycznie posłucham rady Geralta i dam sobie spokój na razie z cyklem. Co za dużo to nie zdrowo. Zwłaszcza, że mam teraz na tapecie inne książki.

 Bądźcie zdrowi! I pamiętajcie o zaklęciu!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook