Andrzej Sapkowski „Lux perpetua”

Dzień gniewu moi drodzy nastał! Czy u Was również? Czy czujecie, że koniec blisko, a Dies Irae dosięgnie każdego – wielkiego i maluczkiego, grubego i chudego, mądrego i głupiego? Czy raczej jednak kurde nie chcecie sobie głowy zaprzątać takimi drobnostkami jak koniec świata i plewicie ten ogródek jak Pan Bóg lub Latający Potwór Spaghetti czy też nie istniejący byt, a wewnętrzny przymus moralny przykazał.

Andrzej Sapkowski „Boży bojownicy”

Salut moi drodzy! Jak się miewacie? Jesteście bojownikami swojej sprawy? Czy raczej wolicie się nie wychylać? Dzisiaj będzie druga część tak zwanej „Trylogii husyckiej”. I nie będzie długo, bo o czymże tu się rozpisywać przecież wiecie z poprzedniej notki, że uwielbiam te książki Sapkowskiego.

Remigiusz Piotrowski „Absurdy i kurioza przedwojennej Polski”

Witajcie możne Czytelniczki i możni Czytelnicy tego skromnego bloga bibliotekarskiego, a raczej książkowego. Z tradycyjnym pozdrowieniem do Was, Waszych rodzin, bliskich, zwierząt domowych i nie domowych też zwracam się ja administrator tego kawałka sieci.

Wizje alternatywne. Antologia opowiadań „SF” pisarzy polskich

Dzień dobry wieczór! Czy nie macie wrażenia, że świat chyli się ku upadkowi, a Wy nie jesteście w stanie nic z tym zrobić? Czy snujecie sobie wizje przyszłości zarówno tej Waszej osobistej jak i tej rozleglejszej przeznaczonej dla całej ludzkości? Robicie tak? Czy może raczej nie interesuje Was żadna przyszłość tylko doraźne tu i teraz? Jakkolwiek robicie ja się nie wtrącam.

Krzysztof Bielecki „Miasto to gra”

Powoli świat spowija się jesiennym nastrojem, coraz bliżej do Święta Zmarłych, Dziadów czy też tego zachodniego, zgniłego Halloween (żarcik nic nie mam do Halloween). A ja Was witam i goszczę i opowiem ciut o książce bardzo specyficznej, na którą polowałem lata i w sumie udało mi się ją przeczytać choć nie była to prosta lektura.

Ks. L. M. „Pokarm czy trucizna? Rzecz o wpływie złych książek, oparta głównie na własnem doświadczeniu autora”

Ahoj moi drodzy czytelnicy! Wielokrotnie na tym blogu zachwalałem różnego rodzaju Biblioteki Cyfrowe, z których dobrodziejstw możemy korzystać codziennie i w każdym miejscu. Nic więc dziwnego, że na fejsbuczku śledzę mnóstwo stron, na których pojawiają się znaleziska zdigitalizowane i dostępne dla wszystkich.

%d bloggers like this: