Dzień dobry, dzień dobry! Słuchajcie po kilku latach, a dokładniej po prawie trzech przeczytałem kryminał z profesorową Szczupaczyńską, której powrót niezmiernie mnie ucieszył, a jednocześnie zirytował, taka natura tej kobity.

Ot taka zadziorna dzieweczka z rogami na kapelusiku :) Źródło:
https://zbiory.mhf.krakow.pl/pl/node/113776

Jak się czytało drugą część przygód Szczupaczyńskiej? Z tego co pamiętam czytało się bardzo dobrze, a dlaczego tak do Was piszę, że z tego co pamiętam, bo niestety znów na lubimyczytac.pl okazało się, że książkę czytałem bardzo dawno temu…

A tu talia osy na ludowo. Źródło:
https://zbiory.mhf.krakow.pl/node/113174

Tym razem cała afera kryminalna wiąże się z handlem żywym towarem, prostytucją, i ciemnymi zaułkami Krakowa, Podgórza i dzielnic podmiejskich.

Profesorowa odkrywa, że świat nie składa się z samych moralnie czystych postaci, a sufrażystki, politycy lewicowi oraz anarchiści mogą mieć ludzką twarz. Zresztą to jest najlepsza rzecz w tych książkach – stopniowe odkrywanie świata przez zarozumiałą Szczupaczyńską.

Pieseł sprzed lat :) Źródło:
https://zbiory.mhf.krakow.pl/node/124266

Plusem wartka akcja, ciekawie napisane nawet historyczne (Daszyński) osoby. Cała galeria ważnych dla Krakowa postaci przewija się przez elektroniczne karty powieści (na Kundelku czytałem). Chociaż moim zdaniem niesprawiedliwie została tutaj przedstawiona postać doktora Stanisława Teofila Kurkiewicza, który był jednym z pierwszych polskich seksuologów, miał też ambitny plan spolszczenia terminów związanych z seksualnością. Efekt jego walki mizerny jest, lecz pewnie niezamierzenie – bardzo zabawny a możecie przeczytać o tym TUTAJ

Ogólnie znów mnie Szczupaczyńska irytowała swoją hipokryzją, drobnomieszczaństwem, przekonaniem o wyższości jej światopoglądu nad wszystkimi pozostałymi. Na szczęście o czym wspomniałem wyżej – tej krakowskiej mieszczance (nie mieszance) powoli opadają łuski z oczu. I okazuje się, że nawet ci straszni socjaliści mogą mieć w pewnych kwestiach coś mądrego do powiedzenia. Mamy opisany Kraków z tych najbiedniejszych dzielnic, gdzie życie nie było już takie proste i cudowne jak to, które wiodła profesorowa.

Autorzy znów dali radę i opisali ciekawą historię, która wciąga, ale jednocześnie zbyt skomplikowana nie jest. Chwała im za przybliżenie tamtych czasów chociaż dla kogoś kto mniej więcej zna ten klimat to zaskoczeniem pewne fakty i wydarzenia nie są, ale i tak bawiłem się bardzo dobrze przy lekturze.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.