Dla narzekaczy…

Życie to dziwka. Niby banał, niby oczywista oczywistość, ale jak często zapominamy o tym, że życie to dziwka. Ja to rozumiem nie w sensie tego, że życie jest prostytutką świadczącą usługi seksualne za pieniądze.

Życie to dziwka jeśli chodzi o charakter. To wredna suka, która robi Ci na złość. Tylko dla swojej radości i pustego chichotu.

Gdy coś idzie nie tak, gdy czujemy rozdrażnienie na otaczający nas świat. Na wszelkie przejawy zła, głupoty i tak dalej i tak dalej. Wtedy warto sobie zobaczyć jak inni dają sobie radę w dużo gorszych sytuacjach, w jakich się znajdują. Nie każdy ma bowiem tak dobrze jak my Polacy. Bo wbrew pozorom nie jest tak tragicznie.

Dlatego dla wszystkich, którym jest źle zapodam mocno motywujący film. O determinacji w dążeniu do celu, pragnieniu uczynienia świata ciut lepszym i potędze informacji, która w czynieniu dobra jest bardzo potrzebna.

Film jest z serii Google Stories. Czyli historii o tym jak wyszukiwarka Google pomaga w zwyczajnym życiu oraz w ekstremalnych sytuacjach. Ja wiem, że to robione pod publiczkę jest, ale nie odbieram tym filmom siły przekazu. Mam nadzieję, że Google Stories są prawdziwe.

Inne możecie zobaczyć na tym kanale: http://www.youtube.com/user/SearchStories?feature=watch

6 thoughts on “Dla narzekaczy…

  1. dobry wujek google w akcji ;-)
    każdy sukces jest propagandą, każda porażka jest manipulacją – życie toczy się pomiędzy, ale dla rozrywki fajnie obejrzeć i takie cosie…

    • Bardzo dobrze powiedziane. Ja też zdaję sobie sprawę, że filmy raczej propagandowe. Przyznam się jednak, że mnie historia tego farmera za serce chwyciła. I czarne myśli galopujące przez łepetynę powstrzymane zostały.

      Ostatnio podobnym filmikiem na Youtube pochwaliła się Coca-cola.

      Bardzo fajny, świetny pomysł. Jednak wystarczy przeczytać komentarze pod nim i od razu widać, jak ludziom nie w smak, że to film sygnowany przez tę markę. Mnóstwo oskarżeń pod względem koncernu się sypie.

  2. Dzięki za słowa prawdy i otuchy. Jak się sprawy mają z rowerem? Bo mi gdzieś wydarzenie na facebooku uciekło…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook