Ach, jak zapier…. czas!

Jak w tytule posta, może troszkę wulgarnie ale już taki ze mnie Maxi cham. Żyję i mam się dobrze, choć ostatnio nic nie czytam, nic nie piszę na blogu. Zwalam wszystko na wiosenne przesilenie. Będzie garść informacji osobistych bo czasem tak trzeba. W końcu to blog o wszystkim i o niczem.

Kupiłem sobie rower, jest to mój pierwszy jednoślad od komunii, który jest fabrycznie nowy. I choć z rozrzewnieniem wspominam mojego Flaminga 3 to ten jest w chuj lepszy :) Dlatego też za bardzo nie mam czasu bo postanowiłem troszkę na poważniej zacząć uskuteczniać jazdę na rowerze. Pogoda jeszcze nie do końca jest sprzyjająca – dziś na przykład strasznie wiało. Rower wciąż się dostraja, że się tak wyrażę (może jak zrobię jakieś ładne zdjątka mojego nowego cacuszka to wrzucę tutaj). Ale jeżdżę i choć wyczynowcem nie jestem to różnicę między nowym rowerem a tymi moim gruchotami odczuwam wyraźnie.

Piszę tego posta po północy więc już poniedziałek, a jak poniedziałek to większość Polaków będzie miała poniedziałkowego doła. I jest w Krakowie ulica, która chyba upamiętnia i oddaje ten stan jaki po każdym weekendzie panuje w narodzie:

ul. Poniedziałkowy Dół

ul. Poniedziałkowy Dół

Próbowałem znaleźć jakiegoś autochtona i wypytać się czy naprawdę mieszkańcy tak bardzo nie lubią poniedziałków, ale nie udało się :(

Aby nie mieć doła w poniedziałek coś na rozweselenie. Dziś w pewnym dużym sklepie sportowym zmuszony zostałem do zakupu pewnej części do roweru niezbędnej do tego aby rower poruszał się w sposób jak najbardziej ergonomiczny. Część owa to komora z elastycznego materiału (najczęściej z gumy), wypełniona gazem (najczęściej powietrzem) tłoczonym poprzez wentyl. Jej zadaniem jest utrzymywanie ciśnienia gazu wypełniającego przedmiot ją zawierający, a przez to zapewnienie mu pożądanych właściwości użytkowych – przede wszystkim sprężystości. (Żródło: Wikipedia). Jak się pewnie wszyscy domyślili chodzi o DĘTKĘ. Jednak w sklepie sportowym sprzedają coś innego:

Dentka

Dentka

Wiem, że się czepiam, przecież nikt nie jest nieomylny. Po prostu teraz wiem, że Bronek jest prezydętem wszystkich Polaków. Sklep swoją drogą bardzo porządny. Przepraszam, za jakość zdjęcia ale tak na chybcika było robione.

4 thoughts on “Ach, jak zapier…. czas!

    • Sam tyle razy tamtędy przejeżdżałem ale ostatnio postanowiłem zrobić zdjęcie. Zastanawiam się czy to takie dołujące czy raczej może właśnie w drugą stronę – kiedy słyszysz, że ktoś mieszka przy ulicy Poniedziałkowy Dół raczej ciężko się nie uśmiechnąć. To tak jak z Krakowską Izbą Wytrzeźwień mieszczącą się przy ulicy Rozrywki 1. Ciekawe czy najpierw nazwali ulicę i postawili Izbę czy najpierw była Izba a później nawa ulicy.

  1. Przy ulicy Rozrywki mieści się również cmentarz :D Choć leżeć i gnić przy ulicy Ku Słońcu jakoś tak przyjemniejszym się wydaje.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook