Biblioteka Raczyńskich i ich klip „Miłość za regałem” – czyli disco polo w Bibliotece

Ot takie tam książkowe.

Dzień dobry. Od kilku dni (dokładniej od 9 czerwca) na fanpage’u Biblioteki Raczyńskich gości nagranie piosenki, której melodia pochodzi z baaaaardzo znanego kawałka niejakiego Sławomira „Miłość w Zakopanem”. Przeróbka funkcjonuje pod nazwą „Miłość za regałem” i wzbudza naprawdę ogromne emocje!

Tutaj macie rzeczone wideo:

W momencie, w którym to piszę filmik na Youtube ma kilka tysięcy wyświetleń, natomiast post na fanpage’u Biblioteki ponad 160 komentarzy, ponad 60 udostępnień i ponad 47 tysięcy wyświetleń. To sporo.

Dobry bibliotekarz to 3/4 wartości biblioteki…

Dzień dobry! Dzisiaj o poranku bardzo krótko i bardzo treściwie. Otóż taki cytat znalazłem w książce pani Jadwigi Bornsteinowej Jak urządzić bibljotekę szkolną i domową. Książka pochodzi z roku 1927 i zawiera proste instrukcje i porady w jaki sposób prowadzić nie tylko domowy księgozbiór, ale także szkolną bibliotekę.

Bornsteinowa Jadwiga
Bornsteinowa Jadwiga

Czytaj! Zobacz więcej – oficjalny spot.

Od kilku dni w sieci krąży filmik kampanii społecznej zachęcającej/zniechęcającej do czytania. Charlie czuje się w tę piękną  sobotę na siłach obejrzeć ten filmik, zaprezentować go Wam i powiedzieć trochę co o tym myśli. Z góry uprzedzam, film mnie nie przekonał, bo ja już czytam. Niepotrzebne mi są  więc żadne akcje społeczne zachęcające do czytania.

Janina Skarzyńska „Jak czytać książki i gazety”

Ileż to razy na moim blogu opisywałem moje stare zbiory biblioteczne. Dziś też będzie o książce z roku tysiąc dziewięćset trzydziestego czwartego. Jej tytuł może wywoływać lekki uśmiech na naszych twarzach. Bo jakże to?! Dziś w dwudziestym pierwszym wieku, każdy umie czytać książki i gazety, których jest tysiące i miliony. Nikomu dziś taka książka się

Czytać, k***a czy nie czytać? That is the question.

Pamiętacie swoją pierwszą książkę? Znacie jej treść, przypominają wam się wrażenia jakie towarzyszyły pierwszej lekturze. Opowiem wam historyjkę jak to Charlie przeczytał swoją książkę i cóż to za kniga była. Rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty pierwszy, siedmioletni brzdąc idzie do szkoły podstawowej i tam zapisuje się do biblioteki szkolnej. Pani bibliotekarka była tak zwaną fest babą