Miłe chwile w pracy…

Zdarzają się takie dni, takie momenty, że po nich człowiekowi się po prostu ciepło i miło na serduchu robi.

Dziś do mojej czytelni zawitała czytelniczka z kilkuletnią córką.

Wszystko jak zwykle, rewersik, karta, książeczka.

Ale rozdawaliśmy w środę balony z okazji Dnia Dziecka i zostało mi ich jeszcze trochę.

No to dziewczynka dostała balonik od pana bibliotekarza.

Ucieszyła się bardzo, grzecznie podziękowała i usiadła z mamusią.

Po chwili podchodzi do lady i wręcza mi… kwiatka.

Pięknego kwiatka, którego sama zrobiła :)

Kwiatek od Zuzi

Kwiatek od Zuzi

Z wdzięcznym uśmiechem powiedziała: to dla pana.

To była naprawdę jedna z najmilszych rzeczy jaka zdarzyła mi się od baaaaardzo dawna.

Pozdrawiam serdecznie małą Zuzię i jej mamę :)

3 thoughts on “Miłe chwile w pracy…

  1. Na Twojego bloga weszłam przypadkiem, szukałam recenzji książki Good night dżerzi, ale im bardziej zaczynam go przeglądać tym bardziej mi się podoba, wrażenie na mnie zrobiła także półka dla kota :) pozdrawiam ciepło

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook