Elegie papieru…

W jednym z wcześniejszych wpisów napisałem i pokazałem Wam drodzy Czytelnicy i najdroższe Czytelniczki Co można z książkami zrobić…. Przemierzając nieprzepastne zasoby internetu natrafiłem na blog pana Nicka Georgiou (nie wiem czy powinienem odmienić nazwisko, więc lepiej zostawię tak jak jest). Otóż pan ten na swoim blogu pisze o swej sztuce tak:

My art is inspired by the death of the printed word. Books and newspapers are becoming artifacts of the 21st century. As a society we’re shifting away from print consumption and heading straight towards full digital lives.” 

Uwaga! Będę tłumaczył! “Moja sztuka jest inspirowana śmiercią słowa drukowanego. Książki i gazety stają się artefaktami w dwudziestym pierwszym wieku. Jako społeczeństwo oddalamy się  od konsumpcji słowa drukowanego i podążamy wprost w stronę cyfrowego życia.” (tłumaczenie nie jest dosłowne, ale chyba wychwyciłem sens).

Nie będę się tutaj rozwodził nad “death of printed word”, bo nie uważam, że ten świat umiera. Chciałem Wam pokazać fantastyczne rzeźby, instalacje, które ten pan tworzy z gazet i książek.

The Scholar

The Scholar

 

Page 119

Page 119

 

Day of the Dead

Day of the Dead

 

read read read

read read read

Więcej prac na jego blogu: myhumancomputer.blogspot.com. Polecam gorąco!

Ja w pierwszej kolejności miałem skojarzenia z obrazem “Bibliotekarz” niejakiego Giuseppe Arcimboldo. Na pewno jakieś inspiracje były, jednak prace pana Nicka są świetne same w sobie i niektóre powalają na kolana. Przejrzyjcie sobie jego bloga, naprawdę warto!

 

P. S. Swoją drogą ten Giuseppe był naprawdę łebskim facetem. Nazywany pre-surrealistą śmiało sobie poczynał jeśli chodzi o kompozycje w swoich obrazach.

 

 

2 thoughts on “Elegie papieru…

  1. Bardzo efektowne.. tylko co stanie się z misterną kompozycją, kiedy jakiś zbłąkany czytelnik bez uznania dla prawdziwej sztuki zechce wyszarpac z nosa rzeźby jakąś długo poszukiwaną pozycję..? :)

    • Anno, przecież to jest Modern Art! Ręka profana, która dotknęłaby tych dzieł natychmiast pokryłaby się wrzodami, a potomkowie jego do dziewiątego pokolenia mieliby kurzajki w bardzo wrażliwych i wstydliwych miejscach:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook