Andrzej Pilipiuk “Pan wilków”

A tu taki wilk. Z Flickra. https://flic.kr/p/xFKvp4

A tu taki wilk. Z Flickra. https://flic.kr/p/xFKvp4

I znów Pilipiuk i znów cykl Oko jelenia i znów poszukiwanie scalaka po potężnym OBCYM, który niszczy cywilizacje, zbiera nasturcje i ogólnie jest POTĘŻNY. A jego słudzy i niewolnicy mogą podróżować w czasie (nie w sensie dosłownym), pochodzą z wielorakich planet, układów gwiezdnych, galaktyk i wszechświatów. Ogółem ów OBCY jest praktycznie bogiem dla nas maluczkich ssaków z trzeciej planety od słońca. Co nie przeszkadza bohaterom książki myśleć, że tego boga przechytrzą.

To może nie wilki, ale bardzo ładne zdjęcie. Źródło: https://flic.kr/p/5nwgSk

To może nie wilki, ale bardzo ładne zdjęcie. Źródło: https://flic.kr/p/5nwgSk

Jeśli chodzi o akcję to mam wrażenie, że Pan wilków jest ciut bardziej dynamiczny niż poprzednie książki mamy tutaj i walkę (Staszka, ale także pomagierów Hanzy z chińskim najeźdźcą z przyszłości (nie mylić z germańskim oprawcą), który to wykorzystuje przewagę technologiczną, by podbić świat w roku 1559. I powtórzę jeszcze raz – szkoda, że ten wątek Chińczyków z przyszłości nie został przez autora rozbudowany – oczywiście to tylko takie moje życzenie.

A tu taki rysowany wilk. Źródło: https://flic.kr/p/xXShyf

A tu taki rysowany wilk. Źródło: https://flic.kr/p/xXShyf

Będę trochę, a nawet bardzo spoilerował – Staszek budzi się do życia w niewoli u Chińczyków i tytułowego Pana Wilków. Kozak Maksym szuka cały czas tytułowego Pana Wilków, Sadko i Borys (pomagierzy Hanzy) mu w tym pomagają. Marek z Helą trafiają do Gdańska, gdzie się powoli urządzają.

Wilk namalował Jacek Seniów. Źródło: http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=235209

Wilk namalował Jacek Seniów. Źródło: http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=235209

Ogólnie jak przez mgłę pamiętam, że działo się naprawdę sporo i dość ciekawie. Pilipiuk nie uniknął oczywiście małego smęcenia (biedny, dojrzewający Staszek, któremu się wszystko wiadomo z czym kojarzy), poza tym Marek też wcale nie jest lepszy, jakież on ma rozkminy (znaczy się głębokie przemyślenia) czasem trochę, aż za bardzo głębokie. Nie zmienia to faktu, że znów muszę Wam napisać, że było dobrze:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook