Kir Bułyczow „Wielki Guslar wita”

Średnio pasuje obrazek do tematyki książki, ale wpisałem sobie w wujku google "soviet space posters" i coś takiego mi wyskoczyło. Źródło: http://www.vintag.es/2012/03/propaganda-posters-of-soviet-space.html

Średnio pasuje obrazek do tematyki książki, ale wpisałem sobie w wujku google „soviet space posters” i coś takiego mi wyskoczyło. Źródło: http://www.vintag.es/2012/03/propaganda-posters-of-soviet-space.html

Dzień doberek moi drodzy. Po małym rozczarowaniu jakim okazała się “Witaj Ameryko” będzie miły powrót do książki,  która zawiera po części opowiadania czytane przez mnie dawno temu. Dzisiaj wita nas Wielki Guslar! Miasto o chlubnej przeszłości, w którym obywatele starają się ciągnąć swoje żywoty w zgodzie najpierw z sowieckimi standardami i ideałami, a później w dobie dzikiego kapitalizmu rosyjskiego (przym czym ten kapitalizm był naprawdę dziki).

Kir Bułyczow „Świat bez czasu”

Pójdę sobie za ciosem i zamieszczę drugi wpis. Tak się po prostu nałożyło, że skończyłem czytać drugą książkę. Zresztą tak już mam, że często czytam po kilka książek naraz – nie wiem czy to dobrze czy to źle ale nic na to nie poradzę. Dlatego też gdy jakąś książkę machnę od razu świadczy to o

%d bloggers like this: