Jarosław Iwaszkiewicz “Martwa pasieka i inne opowiadania”

Jarosław Iwaszkiewicz "Martwa pasieka..."

Jarosław Iwaszkiewicz “Martwa pasieka…”

Jarosława Iwaszkiewicza powinien kojarzyć każdy bo przecież jest mowa o nim w szkole. Skamander i tak dalej. Czytałem “Panny z Wilka”, “Brzezinę” i bodajże takie opowiadania “Ikar”. I nic więcej – może jeszcze jakieś wiersze. Książkę wziąłem z biblioteki bo jakoś tak leżała sobie w najczęściej wypożyczanych. Ciężko jest oceniać jednoznacznie antologię. Opowiadania mają bowiem różny poziom. Zostały wybrane przez córkę pisarza, która w notce od wydawcy napisała, że opowiadania w tym zbiorze raczej nie są szczególnie preferowane przez wydawców.

Miałem zamiar opisywać każde z opowiadań po kolei ale jednak mi się zwyczajnie nie chce. Powiem ogólnie jakie wrażenia w mej duszy zostawiła lektura opowiadań. Z prozy Iwaszkiewicza wieje klasycznym wychowaniem i dużą erudycją, obyciem kulturalnym i tak dalej. I nie mówię tego w złym znaczeniu. Dużo jest muzyki poważnej, nawiązań do utworów klasyków, które ja musiałem sobie sprawdzić (dzięki Ci o Internecie i serwisie Youtube), zwyczajnie bowiem prostak ze mnie i nie słucham klasyki. Iwaszkiewicz maluje bardzo szczegółowe obrazy. Przykłada uwagę do opisu i nazywania kwiatów (co również skłoniło mnie do sprawdzania niektórych gatunków). Piszę o tym, bo po prostu bardzo mi się to w oczy rzuciło. Język opowiadań jest bardzo chłodny, stonowany i przemyślany. Tak naprawdę wydawał mi się trochę beznamiętny. Nawet w momentach kluczowych. Większość z opowiadań powstała po wojnie i powiem szczerze, że odczuwałem trochę wpływ komunizmu. W znaczeniu takim, że Iwaszkiewicz poruszał tematy w taki sposób, że ja odczuwałem próby przemycenia jedynie słusznej ideologii socjalistycznej. Tytułowa “Martwa pasieka” to nawet rozliczenie z hipisami, tak jakby :D

Ogólnie czytało mi się bardzo dobrze i wiem, że się Iwaszkiewiczem na pewno jeszcze poczęstuję. Nie będę za bardzo przynudzał i zajmował się filozoficznymi i egzystencjalnymi aspektami prozy Iwaszkiewicza bom mu nawet do pięt dorastać niegodzien jestem. I w ten sposób Charlie spauperyzował jednego z największych twórców prozy polskiej dwudziestego wieku.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook