Ahoj! Jak tam podróżniczki i podróżnicy po szerokich jak trasa łazienkowska światłowodach Internetu? Czy znajdujecie tutaj spokój, odpoczynek, radość? Czy wręcz przeciwnie – smutek, rozczarowanie i ból istnienia? A może zdarza się Wam w Internecie znaleźć ślady dawnej radości z dzieciństwa? Która gdzieś Wam się ulotniła? Dzisiaj będzie o książce o dzieciństwie.

Ot taki wintydż plac zabaw. Źródło:
Missouri State Archives

O „Pajączku…” usłyszałem od uczniów klasy czwartej podczas zdalnych zajęć, które prowadziłem dla nich w maju. Nic o tej książce nie słyszałem wcześniej – naprawdę. A jest ta książka lekturą uzupełniającą dla klasy czwartej właśnie. I wypożyczyłem ją od siebie z biblio i tak leżała na tej półce, a że nie jest jakoś szczególnie objętościowo ogromna no to wziąłem i łyknąłem ją.

Tu także. Źródło:
State Archives of North Carolina

Bardzo fajna książka. Bez pretensjonalności, szczerze i w miarę wiernie oddająca realia życia. Może trochę dorośli irytowali, ale moim zdaniem autorka całkiem zgrabnie wychwyciła hipokryzję i zakłamanie obydwu matek. Zwłaszcza, że w książce autorka porusza też temat rozpadu rodziny – rozwód, zdrada, brak możliwości porozumienia się rodziców i totalne omijanie i lekceważenie uczuć dziecka w tym wszystkim.

Ot taki publiczny plac zabaw :) Źródło: The U.S. National Archives

Historia Oli i Łukasza, którzy poznają się na podwórku, a ich mamy okazują się dawnymi psiapsiółkami ze szkoły rozwija się bardzo dynamicznie. Ola roztrzepana i pełna energii, nie potrafi usiedzieć na miejscu, bez problemów radzi sobie z większymi chłopakami, którzy jej podskoczą i Łukasz – chłopak o fotograficznej pamięci, odludek i bardzo słaby piłkarz. Jedocześnie bardzo inteligentny i wrażliwy. Ich wzajemna relacja to burzliwe przejścia od niemalże nienawiści po pierwszą miłość. A wszystko to opisane prostym, zgrabnym językiem. U mnie wywołało wspomnienia osiedlowego dzieciństwa, meczów z chłopakami i ganiania dziewczyn, aby smagnąć je pokrzywą (nie jestem z tego dumny, ale tak zdarzył mi się taki epizod w życiu, za który serdecznie przepraszam wszystkie koleżanki z osiedla).

Ot zakochane nastolatki. Źródło: The U.S. National Archives

Zakończenie dość smutne :( Ale tak też bywa w życiu. Chociaż mam nadzieję, że Łukasz Oli odpisał i już jako dorosła młodzież spotkali się gdzieś w realu i zapałali do siebie ponowną miłością.

Polecam tę książkę. Dorośli też ją powinni przeczytać. Bardzo dobrze mi się ją czytało, chociaż nie polecam wydania z opracowaniem. Strasznie niszczy to przyjemność z odbioru lektury.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.