Maciej Parowski „Burza. Ucieczka z Warszawy ’40”

No i zaczęła się ta brzydka słota i paskudna jesień. Zlało mnie dzisiaj tak podczas powrotu z pracy, że nawet czułem jak rowerowi się robi zimno. No ale za dużo było tej cudnej, złotej polskiej – teraz przyszła jej znacznie ale to znacznie brzydsza siostra, która ma za zadanie zdołować ten naród tuż przed wyborami,