I za ciosem, na świeżo. Ostatnia część trylogii o Takeshim – bohaterze o mocno nadwyrężonym poczuciu moralności i testującym granice ludzkiego poznania. Przeczytana całkiem niedawno dlatego na świeżo wszystkie przemyślenia mam. I się z Wami nimi podzielę czy tego chcecie czy nie.

Dużo jest o surfowaniu na wodnym świecie Harlana

Od razu zacznę od tego, że znacznie bardziej mi się podobała niż drugi tom. Tutaj Takeshi pracuje na swojej rodzinnej planecie Świecie Harlana i tutaj robi rozpierduchę, aż miło. A dlaczego miło? Bo akurat kiedy nie jest zajęty osobistą zemstą pomaga rewolucji zmieść możnych z tego świata.

To są krajobrazy z Hawajów, ale pasują mi do świata Harlana

Ogólnie na plus. Zarówno pod względem akcji, opisu Świata Harlana jak i ciekawych rozkmin związanych z naturą ludzką, jej niezmiennością i ogólnie tym, że jesteśmy złym i pojebanym gatunkiem. I nawet kosmiczne technologie tego nie zmienią. A wręcz przeciwnie są okazją do jeszcze większego gnębienia ludzi będących w gorszej sytuacji. Elity są nieśmiertelne, a biedaki ledwo co jedno nędzne życie przeżywają.

To jest miejsce na Ziemi. To są Hawaje!

Podoba mi się krytyka wierzeń wszelakich, a zwłaszcza tych, które w czasach nieśmiertelności na wyciągnięcie ręki nawołują swoich wiernych do jednego życia i to jeszcze przeżycia go w okowach absurdalnych zakazów i nakazów. Wydawałoby się, że za te kilkaset lat przesądy w postaci zinstytucjonalizowanych religii znikną, a tak się wcale nie dzieje. Widocznie tak jest prościej.

A to jest podpisane Mars na Pixabayu, ale nie wiem, nie wiem.

Poznajemy lepiej Świat Harlana, przeszłość Takeshiego, a także innych rewolucjonistów, wśród których rośnie nadzieja na kolejną rewoltę. W dodatku otwierają się przed ludzkością niesamowite możliwości kontaktu z Marsjanami – tylko czy my jesteśmy do tego gotowi?

Polecam gorąco trzeci tom. Nie tylko solidna porcja rozrywki, ale też fajne przemyślenia o ludzkości i dobrze napisane.

Comments (3)

  1. Odpowiedz

    Bardzo polecam „Thirteen” tego samego autora. I od razu drugą część „Thin Air”. A w przyszłym miesiącu wychodzi trzecia: „Gone Machine”, mam nadzieję, że tak samo dobra.

      • Odpowiedz

        „Trzynastkę” widziałem w Audiotece po polsku, więc pewnie wersja czytana też gdzieś jest.
        „Thin Air” – nie wiem czy jest polskie tłumaczenie.
        „Gone Machine” dostępne jest tylko w przedsprzedaży i chyba tylko po angielsku, przynajmniej na razie.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.