WUWZELE są k…a wszędzie!

Nie wiem czy ktoś już o tym pisał (pewnie tak), ale ja dopiero teraz zobaczyłem opcje na youtubie taką, że można sobie kliknąć na piłeczkę przy oglądanym filmiku i co? i mamy dźwięk tych zjebanych trąbek. No to już jest k…a lekka przesada. Mam nadzieję, że te trombki to raczej nie zostaną zaadaptowane u nas

Jacek Dukaj „Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe”

Książka napisana dosyć dawno, w roku 1997. Ja czytałem wznowienie, wydane w trochę innej formie. Tutaj mamy mikropowieść pod tytułem „Xavras Wyżryn” i 3 opowiadania dotyczące tych fikcji narodowych. Dukaja znam, czytałem sporo jego opowiadań i trzeba o nim powiedzieć, że ma chłop fantazję jak mało kto. Światy, które tworzy są niesamowite i powalające. Jest

Rowerzysto…!

Będzie mało oryginalnie, w sensie pomysłu, bo po prostu tylko delikatnie przerobiłem obrazek, który zdobył kiedyś ogromną popularność: ja tylko zaprezentuję wersję dla cyklistów :) No i jest również może mało kulturalnie, ale taka zachęta też może się przydać. I broń boże nie namawiam nikogo do jakieś nierozważnej jazdy. Słowo: napierdalaj! jest użyte tutaj raczej

Lois McMaster Bujold „Barrayar”

No i drugi tom przygód piękniej pani Kapitan, która wyszła za mąż za Vorkosigana i osiadła na planecie Barrayar i wraz z mężem zostaje regentką i opiekunką następcy tronu. Drugi tom znacznie mniej ciekawy, za dużo ględzenia o polityce wewnętrznej Barrayaru. Spiski, bunty, walki może i dosyć ciekawe ale rozmyte w sentymentalno umoralniającej gadce jaką

Lois McMaster Bujold „Strzępy honoru”

I znowuż kolejna space opera. Tym razem znana mi wcześniej bo przeczytałem tę knigę nastolatkiem zasmarkanym będąc, jak tylko pojawiła się w bibliotece publicznej w mieścinie mej rodzinnej. I tak jakoś się nadarzyła okazja żeby książeczkę odświeżyć i przypomnieć sobie jej treść. Jak przedstawia się fabuła książki: otóż mamy panią kapitan zwiadu galaktycznego Cordelię jakąś

Haruki Murakami „Norwegian wood”

Następna książka Murakamiego. Książka, która przyniosła mu światowy rozgłos. Wydana w 1987 roku u nas ukazała się kilka lat temu. Bohaterem a zarazem narratorem jest młody Japończyk, który rozpoczął studia i wchodzi w dorosłość.Poznajemy jego osobowość, jego przeszłość, jego miłości. Otaczają Watanabe (tak się kolo nazywa) ludzie nieszczęśliwi, pełno samobójstw w gronie jego przyjaciół i

Franz Kafka „Wyrok”

No i masz, kolejny zbiór opowiadań jednego autora. Chyba ja naprawdę nie jestem słowny. Tym razem na warsztat trafił klasyk. Pokręcony, mroczny o bujnej wyobraźni i przerażającym spojrzeniu na kondycję człowieka. No a jak inaczej miał pisać autor, który był poddanym cesarza austriackiego, o żydowskich korzeniach, posługujący się wyłącznie językiem niemieckim i prawie całe życie

Pedał w bibliotece!!!

Zobaczycie państwo za chwilkę zdjęcie zjawiska rzadko spotykanego w bibliotece: tak jak w tytule postu! No może nie do końca taki zwykły pedał – to jest speed pedał! Ja wiem, że są pewne granice jakich przekraczać nie wolno ale żyjemy w wolnym kraju i każdy może robić co chce i przynosić do pracy co chce.

David Weber „Dziedzictwo zniszczenia”

No to bach! Idziemy za ciosem. Drugi tom trylogii Webera zatytułowanej „Dahak”. Wrażenia w zasadzie takie same jak po pierwszej części. Baardzo szybko się czyta. Są obcy, z którymi walczą dzielni Imperialni i ich Ziemscy pomocnicy. Mamy resztki Czwartego Imperium w postaci ogromnych kosmicznych statków. Ogólnie mamy tutaj więcej, znacznie więcej kosmicznej napierdalanki, która mnie

David Weber „Księżyc buntowników”

Będzie o książce, którą przeczytałem tak sobie na szybko. W opisie będę zdradzał szczegóły fabuły „Księżyc buntowników” to typowa książka science fiction. Mamy kosmos, mamy obcych, mamy wojnę międzygwiezdną. Ciekawie napisana, posiada niezły pomysł – choć eksploatowany już wiele razy. Otóż ziemska cywilizacja to potomkowie znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji, którzy zmuszeni zostali awaryjnie lądować na

%d bloggers like this: