Och moi Drodzy czytelnicy! Jak Wam się żyje po wyborach, po pięknym słonecznym październiku, po wielkich wydarzeniach ze świata i kraju? Czy jak Kandyd ogarniacie tylko swój ogródek, czy raczej myślicie szerzej, pragniecie dobra dla wszystkich i staracie się spełniać pożyteczną rolę w społeczeństwie? Jak robicie zależy tylko od Was i tak na dobrą sprawę nic mi do tego. Ale jest mi do tego to, że opowiem Wam o książeczce, którą przeczytałem SIEDEM miesięcy temu i dopiero teraz o niej Wam napiszę.

Będzie bardzo dosadnie, bo jeśli chodzi o koniec świata to nic tak nie przemawia jak bomba atomowa. Źródło: pinterest.com

Braci Strugackich nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, a jeśli trzeba to ja się tym nie będę tutaj zajmował. Czytywałem ich swego czasu bardo dużo i wydaje mi się, że Miliard… też kiedyś przeczytałem, ale co przeczytałem to zapomniałem i na świeżo praktycznie czytałem.

Sowiecka naukowczyni :) Źródło: pinterest.com

Co najpierw mnie uderzyło w tej książce napisanej w latach siedemdziesiątych w Rosji Radzieckiej/Sowieckiej jak zwał tak zwał? Otóż ta rosyjska codzienność, ta siermiężność komunistycznego raju. Naprawdę dziwnie się czyta powieść fantastycznonaukową z czasów słusznie minionych i z odległego kraju. Jest to doświadczenie zarówno bliskie jak i bardzo odległe. Detale mieszkania w bloku, meble, jedzenie i picie jakoś tak bardzo się na tym aspekcie skoncentrowałem.

Radziecki naukowiec :) Źródło: pinterest.com

Opowieść toczy się podczas upalnego lata, w dużym rosyjskim mieście, w środowisku naukowców. dokładniej jednego naukowca, który korzystając z wyjazdu żony z dzieckiem pracuje nad przełomową teorią, która może odmienić losy ludzkości.

Atom dla pokoju. Źródło: pinterest.com

Niestety naukowiec co chwila jest odrywany od pracy przez bardzo dziwne zbiegi okoliczności: wizyty tajemniczej pięknej koleżanki żony ze szkoły, milicji, która rozwiązuje zagadkę tajemniczego zgonu sąsiada. A wszystko to w ciężkim upale, gdzie nie da się myśleć. Naukowiec jest o krok, o malutki dobry kroczek, jednak wciąż mu ktoś przeszkadza. Komu może zależeć, na tym żeby ludzkość nie osiągnęła kolejnego stopnia rozwoju cywilizacyjnego? Obcym? Tajemniczej sekcie, organizacji? Wrogom ludu?

Jest coś w tych komunistycznych plakatach… Źródło: pinterest.com

Opowieść toczy się bardzo niespiesznie, jest pełna różnych rozmyślań nad bardzo naukowymi zagadnieniami, ma klimat duszny, ciężki i tajemniczy. Na pewno nie jest wciągającą po uszy historią. Ja ją
sobie dawkowałem. Bardzo rozsądnie, po to aby nie ulec tej wszechogarniającej bezwładności związanej z upałem w mieście.

Pudełko od zapałek :) Źródło: pinterest.com

Klasyk zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie obyczajowe i nazwijmy to związane z codziennością sowieckiego naukowca. Dziwne to może jest, ale najbardziej mi zapadło w pamięć. Te kawy ze szklanek, wódka w literatkach, wszędzie fajki, linoleum i tak dalej i tak dalej. Polecam, może nie gorąco, bo to nie wciąga jak bagno, ale to dobra, wymagająca lektura.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.