
Jadę z tą literaturą młodzieżową, że aż strach! Może to moja tęsknota za dawnymi beztroskimi latami się odezwała. I chcę przeżyć jakąś młodzieńczą przygodę.
Książka Pani Kristiny to taki młodzieżowy thriller a nawet delikatny horror. Bo mamy tutaj i duchy, i tajemniczą śmierć. Nawiedzone domostwo i właśnie zagadkę tego domostwa.

Akcja książki dzieje się w Szwecji, a główną naszą bohaterką jest dwunastolatka, której na imię Billie. Dziewczynka przeprowadza się po śmierci ojca na szwedzką prowincję z mamą. Nie jest zbyt szczęśliwa z tego powodu – oprócz traumy utraty kogoś bliskiego dochodzi trauma zmiany miejsca zamieszkania. To wszytko sprawia, że Billie jest bardzo wrażliwa i czujna. Od razu zauważa, że z domem, do którego się przeprowadzili jest coś nie tak… Rozpoczyna się przygoda, która momentami dla głównych bohaterów (Billie poznaje jednego chłopca i ma też dawną koleżankę) jest bardzo niebezpieczna.

Nazwisko pani Kristiny Ohlsson nic mi nie mówiło (wybaczcie miłośnicy szwedzkich kryminałów). Dlatego ze zdziwieniem sprawdziłem, że ta Pani raczej specjalizuje się w krwawych kryminałach dla dorosłych… Moim zdaniem w pisaniu thrillerów dla dzieci (jakkolwiek dziwnie to brzmi, powieści z dreszczykiem brzmią jednak trochę staroświecko) pani Kristina poradziła sobie dość dobrze. Książkę czyta się szybko, grupka przyjaciół Billie wraz z samą dziewczynką budzi sympatię i kibicujemy im w odkryciu prawdy.

Jest też scena w bibliotece, gdzie dzieciaki znajdują bardzo wiele informacji potrzebnych im w ich śledztwie. Cały ten rozdzialik mnie się bardzo podobał :) Aż bym chciał odwiedzić bibliotekę w Kristianstad :)

Ogólnie książka na plus, jak najbardziej dla dwunastoletnich dzieciaków, które chcą poczuć trochę emocji i delikatnego strachu.
P. S. Lecz ja osobiście, aż tak bardzo się nie wciągnąłem w przygody Billie, ale to pewnie dlatego, że jestem zramolałym trzydziestokilkulatkiem.

Bazyl
charliethelibrarian
Bazyl
Beata N.
charliethelibrarian