Pogoda sprzyja pisaniu o książkach. Sprzyja również ich czytaniu. Kwiecień – plecień poprzeplata trochę zimy i trochę lata. Nic więc dziwnego, że za oknem taka kwietniowa szarówa i ogólnie zimno. Pocieszam się jedynie tym moje drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy, że będzie jeszcze ciepło.

Piękne zdjęcia. Piotr Mierzejewski. Źródło: https://flic.kr/p/XKx9JP

A dzisiaj o książce Zbigniewa Nienackiego, o której gdzieś tam kiedyś słyszałem i w końcu postanowiłem ją przeczytać. Cóż Wam mogę rzec o tej książce. To cały Nienacki dla dorosłych. Seks, fobie, problemy psychiczne często na tle seksualnym. Nie powiem zdarzyło mu się kilka razy coś trafnego napisać. Jakąś soczystą metaforę zapodać.

Piękne drzewo gdzieś na Mazurach. Piotr Mierzejewski. Źródło: https://flic.kr/p/Y5oUjL

Ale to za mało! Najgorsze w tej książce są te powtarzające się frazy, całe akapity, które co kilka stron są powielane. Czy to przez narratora, czy to przez postacie z książki. Czy to fragmenty o tym jak Horst nienawidzi lasu, że dwa razy umierał… O tym jak to Józef Maryn jest złym człowiekiem, a Weronika została na zawsze skrzywdzona.

Bardzo ładne zdjęcie. Max Meir Mroz. Źródło: https://flic.kr/p/d5HBuW

A las to żywa istota, której trzy moce, trzy szatany: BIOCENOZA – EKOSYSTEM I KLIKMAKS LEŚNY chcą zniszczyć Horsta Sobotę.

Inne cudne drzewo. Piotr Mierzejewski. Źródło: https://flic.kr/p/XLzGf5

Nie czytało mi się tej książki szczególnie źle, ale też jakoś mnie ten Nienacki wymęczył. I wydaje mi się, że całkiem sporo fragmentów lub podobnych akcji pojawiło się w „Raz w roku w Skiroławkach”. Książka nie do końca wiadomo czym jest – powieścią kryminalną, szpiegowską, thrillerem, powieścią psychologiczną czy też historią o trudnej miłości. I choć niektóre frazy Nienackiego z książki bardzo mi się podobały to lektury nie wspominam jako powalającej przygody. Ot w miarę dobrze skrojona historia. Dla fanów Nienackiego (ale tego nie dla młodzieży) na pewno to ważna i dobra książka. Ja szczerze mówiąc nie wiem czy polecać.

Comments (3)

  1. Odpowiedz

    Właśnie czytam. Chyba „Raz w roku w Skiroławkach” była lepsza. Ale myślę, że nikomu nie zaszkodzi przekonać się osobiście czy polecać czy nie :)

  2. Odpowiedz

    Chyba „Raz w roku w Skiroławkach” była lepsza. Ale myślę, że nikomu nie zaszkodzi przekonać się osobiście czy polecać czy nie :)

    • Odpowiedz

      „Raz w roku….” to jedna z moich ulubionych książek :) Zdecydowanie uważam, że jest lepsza – plus motywy się powtarzają. I nawet miałem takie wrażenie, że całe fragmenty.

Skomentuj Luiza Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Connect with Facebook

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.